Dzicy kuzyni

Ryś iberyjski – powrót znad krawędzi

W 2002 r. cała światowa populacja rysia iberyjskiego liczyła 94 osobniki. Najbardziej zagrożony kot świata. Niemal niepostrzeżenie znalazł się na skraju wymarcia. Dziś dzięki znakomitemu programowi ochronnemu powoli udaje mu się ze swego małego przyczółku w Andaluzji ponownie ruszać na podbój swych dawnych terenów na Półwyspie Iberyjskim.

Fot. pixabay

Charakterystyczne pędzelki, wspaniałe cętkowane futro, imponujące bokobrody, silny terytorializm i ścisła specjalizacja łowiecka – to cechy charakterystyczne rysia iberyjskiego. Ten wspaniały drapieżnik, spoglądający na nas uważnie z dzieła Goyi, to smutny symbol naszych czasów, w których zwierzęta ulegają ludzkiej presji i zanikają. To jednak również symbol czegoś pozytywnego – tego, że projekty ochronne, jeśli przemyślane i porządnie opracowane – potrafią zdziałać cuda!

Kocica z brodą

Ryś iberyjski (Lynx pardinus) to jeden z trzech gatunków dzikich kotów występujących w Europie. Jego naukowego opisu jako pierwszy dokonał holenderski zoolog Coenraad Jacob Temminck w 1827 r. Choć przez pewien czas niektórzy badacze uznawali go jedynie za podgatunek rysia eurazjatyckiego, badania genetyczne i morfologiczne (zwłaszcza pomiary czaszki) ostatecznie potwierdziły, że około dwukrotnie mniejszy ryś iberyjski jest osobnym gatunkiem. Wspólny przodek obu kotów żył przed około 1 milionem lat.

Zarówno nazwa łacińska rysia iberyjskiego, „pardinus”, jak i używana w literaturze nazwa „pardel”, odnoszą się do wyrazistych cętek na futrze zwierzęcia. Dosłownie nazwy te odnoszą się do lamparta („ryś lamparci”), i to nie bez przyczyny. Szata rysia iberyjskiego jest najgęściej pokryta cętkami spośród wszystkich rysi. 

Obecnie rysie iberyjskie zamieszkują głównie dwa osobne rejony Andaluzji, w południowo-zachodniej Hiszpanii, oddalone od siebie o 150 km. Największa populacja zamieszkuje obszar 260 km2 w górach Sierra Morena. Wokół tego rejonu utworzono dodatkowo poprzez reintrodukcję dwie małe populacje – w odległości ok. 40–50 km na wschód i na zachód od Sierra Morena. Druga duża populacja zamieszkuje nadmorskie obszary w obrębie równin dolnego biegu Gwadalkiwiru, w Parku Narodowym Doñana i jego okolicach. Począwszy od 2014 r., ponad 100 osobników zostało ponadto reintrodukowanych na terenach Ciudad Real, Toledo i Badajoz, a także w dolinie rzeki Gwadiana w Portugalii.

Długonogi, elegancki i bardzo charakterystyczny – rysia iberyjskiego łatwo odróżnić od pozostałych rysi. Jest znacznie mniejszy od gatunku eurazjatyckiego – wielkością dorównuje rysiom kanadyjskiemu i rudemu. Jego głowa jest dość mała, ale optycznie wydaje się znacznie większa niż w rzeczywistości – przede wszystkim za sprawą imponujących bokobrodów, które zdobią policzki osobników obu płci i osiągają długość 10–12 cm. W okolicach podbródka kępy włosów wyraźnie rozdzielają się, tworząc wcięcie.

Futro rysia iberyjskiego jest dość krótkie, nie tak gęste jak u innych gatunków rysia oraz dosyć szorstkie. Kolor tła może być płowy, żółtoczerwonawy, szarożółty, aż do brązowawego. Prążki i cętki są ciemnobrązowe do czarnych. U niektórych osobników tworzą one rozety lub rzędy drobnych plamek, u innych – wyraźne, mocno zaznaczone kropki, w niektórych miejscach łączące się lub wydłużające w linie. Koniec ogona jest czarny. Tył małżowin usznych jest również ubarwiony czarno, z białą plamką – „odciskiem kciuka”. Jak przystało na rysia, uszy zdobią pokaźne pędzelki.

Długość tułowia wraz z głową wynosi 68–88 cm w przypadku samców i 68–75 cm w przypadku samic. Długość ogona to 12,5–16 cm. Rysie mogą ważyć od 7 do 14,6 kg; samce są nieco cięższe niż samice, ale nie stwierdzono bardzo wyrazistych różnic między osobnikami obojga płci.

Źródło: wikipedia

Długie dojrzewanie – życie społeczne rysia iberyjskiego

U rysi iberyjskich występuje sezon rozrodczy – co jest dość zaskakujące, biorąc pod uwagę łagodny klimat, w którym żyją. Być może jest to cecha odziedziczona po przodkach – u wszystkich przedstawicieli rodzaju Lynx sezon rozrodczy występuje. Istnieje jednak też inna, bardzo prawdopodobna możliwość – cykl rozrodczy rysi iberyjskich powiązany jest ściśle z cyklem gatunku stanowiącego podstawę ich diety – królika. 

Sezon godowy rysi iberyjskich obejmuje głównie okres od grudnia do lutego. Najwięcej kociąt rodzi się w marcu, a najpóźniejsze (nieliczne) mioty przychodzą na świat do lipca. Ciąża rysicy trwa 63–66 dni, a w miocie rodzi się od dwojga do czworga małych.

Fot. pixabay

W ogrodach zoologicznych oraz ośrodkach prowadzących rozmnażanie i reintrodukcję rysi zaobserwowano, że rysięta w wieku 6–11 tygodni niekiedy wdają się ze sobą w poważne walki. Pomimo interwencji matki zdarza się, że jedno z kociąt odnosi w tym starciu rozległe rany, a nawet umiera. Nie jest jasne, dlaczego młode rysie walczą ze sobą tak zajadle, podczas gdy kocięta innych gatunków jedynie wprawiają się w walce podczas zabawy. Wiemy jedynie, że podobne przypadki zaobserwowano u kociąt rysia eurazjatyckiego przebywających w ogrodach zoologicznych. Badacze podejrzewają, że takie walki między rysim rodzeństwem zdarzają się także w naturalnym środowisku, choć jak na razie założenie to nie zostało potwierdzone obserwacjami.

Młode rysie stają się niezależne w wieku 7–8 miesięcy. Jednak o samodzielności możemy tu mówić głównie w aspekcie poznania technik łowieckich i umiejętności złapania zdobyczy. Początkowo rysia młodzież pozostaje w obrębie terytorium matki. Opuszcza je między 13. a 24. miesiącem życia i szuka własnych rewirów. Bardzo często jest tak, że rysie nie uczestniczą w cyklach godowych (kocice nie wchodzą w ruję, samce nie szukają partnerek) dopóki nie obejmą swojego terytorium. A to może trochę potrwać.

Terytoria rysi iberyjskich nie są bardzo rozległe; ich powierzchnia może wynosić od 8,5 do 24,6 km2. Wiele zależy od dostępności pokarmu. Gęstość „zarysienia” na obszarach o przeciętnej liczebności królików wynosi od 10 do 20 dorosłych osobników na 100 km2. Jednak na terenach wyjątkowo obfitujących w króliki, możemy naliczyć nawet 72–88 rysi na 100 km2. Są to jednak przypadki rzadkie i dotyczą niewielkich enklaw o doskonałych warunkach zarówno dla królików, jak i dla samych rysi. Przykładem takiej enklawy jest „Coto del Rey” o powierzchni 8 km2 w Parku Narodowym Doñana.

Młody ryś może objąć nowe terytorium po wygranej walce stoczonej z jego dotychczasowym rezydentem. Takie walki są brutalne i niekiedy kończą się śmiercią jednego z osobników. Przypuszcza się, że niewielka ilość odpowiednich dla rysi terenów jest głównym źródłem takiej agresji, raczej niespotykanej w takim natężeniu wśród innych kotowatych. Często jednak dochodzi i do takiej sytuacji, że napotkawszy atrakcyjne, ale zajęte terytorium, młody ryś decyduje się poczekać na śmierć dominującego osobnika. Niektóre koty z kolei rezygnują i udają się dalej na poszukiwania. 

Mała ilość dostępnego terytorium nadającego się na potrzeby rysia sprawia, że młode osobniki muszą czekać dosyć długo na objęcie własnego rewiru. Czasem ryś w wieku około dwóch lat przejmuje średnio atrakcyjny teren, jednak terytorium najwyższej jakości obejmuje we władanie zwykle dopiero starszy ryś – w przypadku samic typowy wiek to 3–7 lat, jeśli chodzi o samce – 4–7 lat. 

Ciekawe obserwacje dotyczą relacji matki-rysicy z jej dorosłym już potomstwem. Zauważono, że matka często pozostaje ze swymi samodzielnymi dziećmi w dobrych relacjach – zwłaszcza z córkami, choć niekiedy również z synami. Zaobserwowano nawet wspólne, „rodzinne” spożywanie upolowanej zdobyczy. Dotyczy to najczęściej zdobyczy większej niż królik. Obserwowane rysie – matka, jej dorosła córka oraz młody, dopiero usamodzielniający się syn z kolejnego miotu – kilkakrotnie spożywały razem upolowanego jelenia. Zaobserwowano również rysice dzielące terytorium z córkami i wspólnie opiekujące się miotami kociąt. 

Źródło: Wikipedia

Specjalista od królików

Terenami idealnymi z punktu widzenia rysia iberyjskiego są typowe dla klimatu śródziemnomorskiego zbiorowiska roślinności twardolistnej oraz lasy dębowo-oliwne poprzecinane otwartymi łąkami. Rysie unikają zarówno rozległych otwartych przestrzeni, jak i dużych gęstwin. Preferują tereny z licznymi skałami, naturalnymi rozpadlinami skalnymi i jamami, wykorzystywanymi w charakterze schronienia czy gniazda dla młodych. Kluczowym czynnikiem jest liczebność królików na danym terytorium.

Nie będzie żadną przesadą stwierdzenie, że życie rysia iberyjskiego jest ściśle uzależnione od królika europejskiego. Ten gatunek zajęczaka stanowi od 75 do nawet 93% diety rysia. Drapieżnik ten nie może żyć na stałe na terytorium z niewielką liczbą królików; od aktywności swojej ofiary uzależnił także swoje zachowania łowieckie oraz cykl rozrodczy.

Skąd taka specjalizacja? Jej źródeł należy szukać w odległej historii, czy raczej prehistorii. Stosunkowo niewielki w porównaniu z rysiem eurazjatyckim, ryś iberyjski jest efektem ewolucji gatunku pozostającego w izolacji już w plejstocenie. Przodkowie tego rysia przybyli na południe Półwyspu Iberyjskiego w okresie zlodowacenia, szukając cieplejszego, bardziej obfitującego w zwierzęta miejsca. Początkowo polowali na zwierzęta kopytne. Specjalizacja w kierunku mniejszych zwierząt – królików, których ojczyzną jest właśnie ten półwysep – była prawdopodobnie podyktowana konkurencją ze strony innych dużych kotowatych. Ryś znalazł swoją niszę. Gdy w górnym plejstocenie króliki zaczęły rozprzestrzeniać się w kierunku Francji, także i ryś iberyjski powiększał zajmowane terytoria. Specjalizacja rysia ma więc swoją długą historię – pozwoliła mu przetrwać, ale dzisiaj, wraz z innymi niekorzystnymi czynnikami, stanowi również problem mający negatywny wpływ na szanse gatunku w warunkach niskiej liczebności królików.

Rysie polują głównie w nocy, a szczyt ich aktywności przypada na okolice zmierzchu i świtu; ewentualne wahania pór aktywności podyktowane są takimi czynnikami jak polowanie na inne zwierzęta niż króliki i konieczność dostosowania się do ich cyklów dobowych, a także zwiększona aktywność matek wychowujących kocięta.

W okresie późnowiosennym, kiedy dostępne są młode króliki, to właśnie one są głównym celem łowów rysia – głównie ze względu na to, że są one najłatwiejsze do złapania. Szacuje się, że w maju i czerwcu nawet 75% chwytanych królików stanowią osobniki młodociane. 

Kolejnymi, po królikach, najczęściej chwytanymi przez rysie zwierzętami są ptaki: kuropatwy czerwone w górach Sierra Morena oraz gęsi i kaczki w parku Doñana. Jesienią i zimą okazjonalnie ofiarą rysi padają większe zwierzęta, głównie jelenie i daniele. Czasami drapieżniki te łapią ponadto zające, gryzonie, niewielkie ptaki oraz gady. Rysie atakują także mniejsze drapieżniki (lisy, mangusty, żenety, bezdomne koty) w celu wyeliminowania konkurentów pokarmowych.

Ryś iberyjski i człowiek

Ryś jest uosobieniem sprawnego, zwinnego, inteligentnego drapieżnika o doskonałym wzroku. Ryś iberyjski pozostawał jednak przez wieki niemal niezauważany, choćby w porównaniu do swego większego kuzyna. Zwykle ukryty gdzieś w cieniu, niedostępny, ukazywał się okazjonalnie w dziełach niektórych przenikliwych twórców. Warto zwrócić uwagę na rycinę Francisca Goi „Gdy rozum śpi, budzą się demony” z cyklu „Kaprysy”. Poza upiorami wyobraźni, przedstawionymi m.in. w postaci sów i nietoperzy, śpiącemu artyście towarzyszy tylko jedna, uważna i majestatyczna postać – ryś. Jego przysłowiowy ostry wzrok wykorzystany tu został jako alegoria ideałów oświecenia – ostrego niczym rysie oczy rozumu, który ukazuje szkodliwość powszechnych uprzedzeń, przesądów.

Dostojny ryś nie uniknął jednak losu wielu innych kotowatych – w ostatnich dziesięcioleciach jego liczebność drastycznie spadła, a na ów spadek złożyło się nieszczęśliwie kilka czynników:

  • legalne polowania (w 1914 r. został sklasyfikowany jako „szkodnik”), a później działalność kłusowników,
  • degradacja naturalnego środowiska rysi – przekształcanie odpowiednich dla nich terenów w plantacje oraz tereny rolnicze,
  • epidemie wśród królików, skutkujące drastycznym spadkiem ich liczby, a co za tym idzie – śmiercią wielu rysi, których dieta opiera się na królikach,
  • zbyt późne objęcie gatunku ochroną prawną (1973–74).

Dawniej ryś zamieszkiwał niemal cały Półwysep Iberyjski. Jego zasięg ograniczały od północy Pireneje. W latach 40. XX w. tereny zamieszkiwane przez kota zostały okrojone jedynie do południowej Hiszpanii i nielicznych obszarów w Portugalii. Około 40 lat temu liczbę rysi iberyjskich szacowano na 1100 osobników. Do lat 90. ta niewielka liczba została jeszcze okrojona, a ze wszystkich populacji występujących na półwyspie przetrwały tylko dwie w Andaluzji. W roku 2002 oszacowano liczbę dorosłych rysi na 84–143; zamieszkiwały one 2% swego historycznego zasięgu występowania – wszystko to w wyniku wspomnianych wyżej czynników. To przede wszystkim wynik działalności człowieka – włącznie z epidemią myksomatozy.

Gdy w 1952 r. Paul-Félix Armand-Delille wszczepił wirusa myksomatozy dwóm dzikim królikom, jego zamiarem było „jedynie” ograniczenie liczby tych zwierząt w obrębie jego posiadłości w północno-zachodniej Francji. Jak łatwo się domyślić, wszystko bardzo prędko wymknęło się spod kontroli. Choroba w krótkim czasie rozprzestrzeniła się w Europie Zachodniej. Epidemia wśród królików odbiła się na populacji wszystkich drapieżników polujących na te zwierzęta, ale najsilniej na rysiach i orłach iberyjskich.

Kolejnym ciosem wymierzonym w populację królików była epidemia wirusowej krwotocznej choroby królików, która utrzymała bardzo niską liczebność gatunku, usiłującego podnieść się po epidemii myksomatozy. 

Obecnie, oprócz wciąż zbyt niskiej liczebności dzikich królików, rysiom zagrażają niedostateczna ilość odpowiednich dla nich terenów, kłusownictwo oraz wypadki drogowe. Te ostatnie stanowią obecnie nawet połowę wszystkich nienaturalnych przyczyn śmierci rysi.

Źródło: wikipedia

Projekty ochrony i reintrodukcji rysia – historia wielkiego sukcesu

Pierwsze projekty ochronne rysia wdrożono w 1994 r., a w roku 2002 uznano gatunek za krytycznie zagrożony wyginięciem. I to właśnie w 2002 r. ruszyły szeroko zakrojone programy mające na celu odbudowę populacji rysia, który znalazł się na skraju wymarcia. Wiele osób nie wróżyło projektom sukcesu – opracowano je późno, a kotów pozostało niewiele… Na szczęście pesymistyczne prognozy nie sprawdziły się. Projekt okazał się spektakularnym sukcesem.

Projekt LIFE+Iberlince, w którym uczestniczy ponad 20 organizacji zajmujących się ochroną przyrody, w ciągu minionych 20 lat znacząco zwiększył liczbę rysi. Na projekt składają się przede wszystkim program hodowlany drapieżnika (finansowany częściowo przez Unię Europejską) oraz ochrona jego siedlisk.

Program hodowlany rysia początkowo był jedynie strategią awaryjną, wdrożoną ze względu na bardzo wyniszczoną populację kota. Dwadzieścia lat temu nie wiedzieliśmy wiele na temat biologii rysia iberyjskiego – nie było nawet pewności, czy zwierzę będzie rozmnażać się w ogrodach zoologicznych i ośrodkach reintrodukcyjnych. A jeśli nawet – to czy urodzone tam rysie będą w stanie przetrwać na wolności?

Teraz wiemy, że liczba młodych, które przyszły na świat, przewyższyła możliwości pierwotnie przeznaczonych na ten cel ośrodków i wkrótce trzeba było otworzyć nowe. Kolejna obawa, dotycząca adaptacji rysi do życia na wolności, również na szczęście się nie sprawdziła. Wskaźniki przeżywalności przewyższyły oczekiwania i wyniosły 70% w pierwszym roku, natomiast łączna powierzchnia terenów zajmowanych przez rysie powiększyła się do dziś aż dziesięciokrotnie.

Program hodowlany nie odniósłby takiego sukcesu, gdyby nie równoczesne zabiegi ochronne na terenach zamieszkiwanych przez rysia. To szczególnie istotne w przypadku kota, który jest tak ściśle wyspecjalizowany zarówno w kwestii zwierząt, na które poluje, jak i typów siedlisk, które zajmuje. Stąd też podstawą programu przywracania rysia naturze jest zapewnienie przetrwania królikom. W przeszłości zwierzęta te występowały na Półwyspie Iberyjskim bardzo licznie. Natomiast po dwóch epidemiach wspomnianych chorób wirusowych ich liczebność zmalała w XX w. o ponad 90%! Wysiłki zmierzające w kierunku stabilizacji populacji dzikiego królika nie zawsze zwieńczone są sukcesem (np. gdy atakuje kolejny szczep wirusa), ale są kluczowe dla miejscowego ekosystemu.

Kolejnym istotnym elementem związanym z zachowaniem naturalnych warunków sprzyjających rozwojowi populacji rysi, jest ochrona skupisk śródziemnomorskiej roślinności twardolistnej. Ten element wymagał od organizacji przyrodniczych prowadzenia działań edukacyjnych wyjaśniających konieczność ochrony przyrody w ogóle oraz znaczenie rysia iberyjskiego dla ekosystemu – chociażby dlatego, że większość wspomnianych terenów stanowi dziś własność prywatną. Na szczęście ludzie okazali się bardzo pomocni.

Niejako elementem działań edukacyjnych, ilustrujących sytuację rysia, jest hiszpański film animowany z 2008 r. „El lince perdido”, w polskiej wersji językowej znany jako „Ryś i spółka”. Bohaterem animacji jest ryś z Parku Narodowego Doñana, który jako jeden z nielicznych nie padł ofiarą kłusowników. Producentem filmu jest Antonio Banderas.

Najtrudniejszym do rozwiązania problemem są wypadki drogowe, w których śmierć ponosi wciąż wiele rysi – mimo stworzenia przejść podziemnych ułatwiających przekroczenie dróg zwierzętom.

„Autooczyszczanie” gatunku – jak wygląda genetyka mało licznych populacji?

Rok 2022 przyniósł nowe, niezwykle ciekawe i zaskakujące informacje dotyczące populacji rysi iberyjskich. Zespół naukowców z Hiszpanii, Francji, Polski i Rosji opublikował w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences” wyniki badań sugerujące, że rysie iberyjskie posiadają o wiele mniej szkodliwych mutacji genetycznych niż rysie eurazjatyckie, występujące na znacznie większym obszarze i – poza niektórymi populacjami, np. tymi występującymi w Polsce – niezagrożone wyginięciem. 

Badania pozwoliły na zgłębienie zagadnienia erozji genetycznej zachodzącej w małych, izolowanych populacjach, takich jak np. populacje rysi iberyjskich. Dzięki dokonanemu wcześniej zmapowaniu genomu referencyjnego rysia iberyjskiego i zbadaniu jego funkcjonalnej zmienności genetycznej można było na kolejnym etapie badań oszacować średnią liczbę szkodliwych mutacji w każdej badanej populacji zwierząt. Okazało się, że wyniki dla rysia iberyjskiego bardzo różniły się od tych odnoszących się do rysia eurazjatyckiego.

Populacje obu gatunków są w podobnym stopniu obciążone mutacjami neutralnymi, czyli nieszkodliwymi, oraz mutacjami o niskiej szkodliwości. Natomiast jeśli chodzi o mutacje szkodliwe, populacje rysia iberyjskiego są nimi obciążone w znacznie mniejszym stopniu. Cytując naukowców:

„Niekorzystne mutacje recesywne (czyli te, w których do ujawnienia się defektu potrzebne są dwie kopie tego samego genu) mają większe szanse pojawienia się w układzie homozygotycznym właśnie w małych, izolowanych populacjach wskutek częstszego krzyżowania się blisko spokrewnionych osobników. W tym przypadku dobór naturalny usuwa szkodliwe mutacje recesywne szybciej niż w większych populacjach”

(źródło: Rysie iberyjskie mają mniej szkodliwych mutacji, niż ich eurazjatyccy krewni, dostęp: 8.08.2022).

Dla naukowców zajmujących się projektami ochronnymi istotną informacją jest powód, dla którego to właśnie w populacjach rysia iberyjskiego usuwanie szkodliwych mutacji jest efektywne, a już u jego eurazjatyckiego kuzyna – nie. Odpowiedzią jest czas potrzebny, aby zaszedł ten proces. Liczebność populacji rysia iberyjskiego spadła już dość dawno, a gatunek od długiego czasu znajduje się w izolacji. Populacje miały więc czas „oczyścić się” z dużej liczby szkodliwych mutacji. Natomiast te populacje rysia eurazjatyckiego, których liczebność spadła bardzo znacznie w bardzo krótkim czasie (np. w ciągu 20–30 lat w północno-wschodniej Polsce), oczyścić się nie zdążyły. I w przypadku polskiego rysia krzyżowanie się wyłącznie blisko spokrewnionych osobników przynieść może bardzo złe skutki. Równocześnie należy jednak uważać przy wprowadzaniu do małych populacji osobników pochodzących z innej, dużej grupy – w ten sposób niezamierzenie można wprowadzić osobnika obciążonego szkodliwą mutacją.

Niestety przytoczone wyniki badań nie oznaczają, że ryś iberyjski jest pod względem genetycznym całkowicie bezpieczny. Część spośród wykrytych szkodliwych mutacji może mimo wszystko zostać utrwalona i stać się przyczyną chorób genetycznych, problemów z płodnością, podatności na niektóre schorzenia. Obecnie wśród tych kotów stosunkowo często obserwuje się np. padaczkę. Dzięki przeprowadzonym badaniom opracowano natomiast listę szkodliwych mutacji występujących u rysia iberyjskiego. Jeśli uda się poznać je bliżej i powiązać część z nich z konkretnymi chorobami, możliwe będzie dokładniejsze dobieranie osobników wprowadzanych do środowiska z ośrodków hodowlanych.

Choć wiele jeszcze jest do zrobienia, program ochrony rysia iberyjskiego należy do najefektywniejszych projektów, które dają nadzieję wymierającemu gatunkowi na odrodzenie. A być może badania nad tym niezwykłym rysiem wspomogą projekty ochronne prowadzone dla innych gatunków zwierząt? Czas pokaże.

Z ostatniej chwili – rekordowy wzrost liczebności rysia iberyjskiego!

Zgodnie z najświeższym raportem rocznym publikowanym przez grupę roboczą zajmującą się rysiem iberyjskim, działającą w koordynacji z hiszpańskim Ministerstwem Środowiska (MITECO), populacja tego kota osiągnęła najwyższy poziom od początku prowadzenia badań jej stanu. Od ostatniego liczenia rysi, które miało miejsce w 2020 roku, wzrost wyniósł 23%!

Opublikowane dane wskazują, że obecnie na wolności żyje 1 365 rysi iberyjskich (w 2020 r. było ich 1 111). Obliczenia obejmują wszystkie dorosłe rysie oraz rysią młodzież urodzoną w 2021 roku. To niesamowite osiągnięcie biorąc pod uwagę tempo przyrostu populacji i fakt, że jeszcze niedawno ryś znajdował się na granicy wymarcia.

W najnowszym raporcie odnotowano 13 populacji rysia żyjących na Półwyspie Iberyjskim. Jedna z nich żyje w Portugalii, pozostałe 12 w Hiszpanii: 5 w Andaluzji, 4 w Estremadurze, 3 w Kastylii-La Manchy, która była regionem o największym rocznym wzroście populacji, na poziomie 43 procent.

Jak podkreślili przedstawiciele Ministerstwa Środowiska, twórcy projektu ratowania rysia w ciągu ostatnich 20 lat podejmowały „stałe wysiłki na rzecz ochrony tego gatunku, co miało zasadnicze znaczenie dla osiągnięcia takiego wyniku”. To wspólny sukces rządu centralnego, władz regionalnych, portugalskiego Instytutu Ochrony Przyrody i Lasów, organizacji pozarządowych oraz unijnego wsparcia finansowego.

Ramon Perez de Ayala z WWF przypomina, że ryś iberyjski jest nadal gatunkiem zagrożonym. Liczba rysi będzie powinna wzrosnąć trzykrotnie do 2040 r., aby populacja osiągnęła bezpieczny poziom. Dodał, że największymi zagrożeniami dla kotów pozostają wypadki komunikacyjne oraz kłusownictwo. Rysie nadal giną od strzałów, w pułapkach czy po zjedzeniu zatrutego pokarmu.
Źródło: International Society for Endangered Cats (ISEC)


Bibliografia:


Anna Zielińska-Hoşaf
Absolwentka dziennikarstwa i turkologii na Uniwersytecie Warszawskim, a na co dzień pasjonatka kotów domowych i dzikich. Współpracowała z miesięcznikiem "Kot". Obecnie autorka tekstów z różnych dziedzin, redaktor w Wydawnictwie Akademickim "Dialog", korektor i tłumacz, a także... petsitterka, a raczej "catsitterka". Kocha koty od zawsze, dokarmia i opiekuje się nimi już od dziecka. Pasjonują ją zarówno różnorodne kocie charaktery, kocia inteligencja odkrywana na każdym kroku, jak i historia kotów oraz rola, jaką odgrywały w różnych kręgach kulturowych. Potrafiła połączyć kocią pasję z wybranymi kierunkami studiów - czego efektem były dwie prace magisterskie, o europejskiej prasie felinologicznej oraz o roli kotów w kulturze ludów tureckich. Stale pogłębia swoją wiedzę na temat kotów domowych i dzikich. Wychowywała się ze wspaniałym "dachowcem", a następnie z kotką rosyjską niebieską. Obecnie posiada trzy koty - dwie siostry-czarnule i kocurka-Tygryska z jednym oczkiem. Dokarmia jednocześnie okoliczne bezdomniaki i angażuje się w pomoc kotom bezdomnym, żywo interesuje się także projektami ochrony kotów dzikich.

Podobne artykuły