Dzicy kuzyni

Lampart amurski – pantera w zimowym futrze

Lampart z mroźnej krainy – piękny i niezwykle rzadki, uznany za najrzadszego kota świata. To wyjątkowy pod wieloma względami podgatunek lamparta. Jak wygląda jego życie, dlaczego znalazł się na skraju wymarcia i co najważniejsze – czy da się go ocalić?

fot. Tobias Tullius

Piękne ujęcie lamparcicy amurskiej brnącej przez śnieg wraz ze swym młodym to jeden z najbardziej przejmujących obrazów, jakie mogliśmy obejrzeć w pierwszej serii słynnego serialu BBC „Planeta Ziemia”. David Attenborough określił tego pięknego drapieżnika jako „najrzadszego kota świata”. W momencie powstawania serii, w lasach wschodniej Syberii szacowano liczebność tego lamparta na 40 osobników…

Nie tylko na sawannie

Lampart przywołuje przede wszystkim na myśl krótkowłosego, cętkowanego kota odpoczywającego na rosnącym na afrykańskiej sawannie baobabie, albo też czarną panterę z indyjskiej dżungli, którą chętnie nazwalibyśmy zapewne Bagheerą. Lamparty jednak zajmują różne tereny i środowiska, od suchych, półpustynnych, przez gęste lasy deszczowe, aż po mroźny rosyjski Daleki Wschód i Mandżurię. Te ostatnie obszary zamieszkuje właśnie lampart amurski (Panthera pardus orientalis), jedyny lampart, który przystosował się do surowego syberyjskiego klimatu.

Aż do końca XIX wieku lampart amurski zamieszkiwał dość rozległe obszary obejmujące wschodnią Syberię, północno-wschodnie Chiny (Mandżurię, obszary górskie na północny wschód od Pekinu, a nawet bliskie okolice chińskiej stolicy) i Półwysep Koreański. Do lat 70. XX wieku zasięg występowania podgatunku w Rosji zredukowano do zaledwie 20% jego dawnych terytoriów. Na terenach Korei lamparty zostały prawie wytępione podczas japońskiej okupacji półwyspu. Populacja nie odrodziła się. W Korei Południowej od 1970 r. nie widziano żadnego lamparta.

Dziś zasięg występowania lamparta amurskiego obejmuje zwarty obszar o powierzchni około 7000 km2 na rosyjskim Dalekim Wschodzie w pobliżu granicy z Chinami, w Kraju Nadmorskim. Niewielka liczba lampartów zamieszkuje także przygraniczne tereny po stronie chińskiej. Nieznany jest status podgatunku w Korei Północnej – możliwe, że nieliczne osobniki przetrwały tam na obszarach górskich, w pobliżu granicznej rzeki Tuman.

Środowiskiem, w którym najlepiej czuje się lampart amurski, jest las mieszany typowy dla doliny rzeki Amur. Obszar nadamurski różni się znacznie od pozostałych rejonów Syberii. To typowy dla wschodniej Rosji oraz chińskiej Mandżurii las składający się z różnorodnej roślinności. Ten urozmaicony krajobraz i łagodniejszy niż we wnętrzu kontynentu klimat mogły ukształtować się dzięki bliskości morza, a także samego Amuru z jego dopływami.

Lamparty lubią tereny urozmaicone; zdecydowanie preferują okolice górskie. Uważa się, że dokonywany przez nie wybór terytorium determinowany jest przez trzy czynniki:

dostępność pokarmu, a przede wszystkim jeleni sika (jeleni wschodnich), które są ich ulubionymi ofiarami,

grubość pokrywy śnieżnej – lampart nie lubi zbyt głębokiego śniegu,

– brak obecności tygrysa syberyjskiego – silniejszego konkurenta, stanowiącego zagrożenie zwłaszcza dla kociąt, ale nawet i dla dorosłych osobników.

Życie lamparta amurskiego

Lampart amurski jest łatwy do odróżnienia od innych podgatunków lamparta. Posiada długie i gęste, wełniste futro, grube niemal tak jak okrywa włosowa irbisa. Włosy pokrywające brzuch i uda dochodzą do 5 cm długości. Sierść jest jasna, żółtokremowa lub rdzawożółta, z wyraźnie odznaczającymi się czarnymi cętkami i rozetami. Rozety osiągają wymiary 5 cm x 5 cm. Futro letnie charakteryzuje żywsza kolorystyka niż futro zimowe. Układ cętek na futrze lamparta jest jego niepowtarzalnym znakiem identyfikacyjnym, dzięki któremu badacze mogą rozpoznać poszczególne osobniki.

Lamparty amurskie nie są największymi z lampartów. Długość ciała samców wynosi 107–136 cm, długość ogona – 82–90 cm. Samice są mniejsze. Lampart „nadrabia” za to swe rozmiary grubym futrem, które sprawia, że optycznie wydaje się znacznie większy.

Podobnie jak inne lamparty, podgatunek amurski wiedzie samotniczy tryb życia, z wyjątkiem matek wychowujących młode. Terytoria samców mogą jednak nachodzić na obszary zajmowane przez samice. Samce potrafią patrolować imponujące rewiry o powierzchni sięgającej niekiedy nawet 400 km2. Terytoria samic są mniejsze i w zależności od dostępności pożywienia mogą wynosić od 40 do 100 km2.

Lamparty amurskie najchętniej wyruszają na łowy godzinę lub dwie przed zachodem słońca i spędzają na zdobywaniu pożywienia pierwszą połowę nocy. Mogą jednak bez problemu zmienić swój krepuskularny tryb życia na tryb dzienny. Za dnia (raczej popołudniami) są aktywne zwłaszcza podczas zimy, w czasie niesprzyjającej, pochmurnej pogody. Koty te polują na zwierzęta kopytne: jelenie sika, sarny, piżmowce, wapiti, łosie, dziki, ale nie pogardzą też mniejszą zdobyczą, jak zające i króliki, borsuki, myszy, czasem jenoty, a także ptaki, takie jak bażant czy jarząbek, a nawet owady.

Lamparty osiągają dojrzałość płciową w wieku 2–3 lat. Ciąża lamparcicy trwa od 90 do 106 dni, a w miocie rodzi się od 1 do 4 kociąt ważących 500–700 g. Maluchy zaczynają jeść mięso i opuszczać gniazdo w wieku 2 miesięcy, ale ssą mleko wciąż do osiągnięcia 5–6 miesięcy. Pozostają z matką do 12–18 miesięcy. Zauważono, że lamparcia młodzież może nie opuszczać matki nawet do momentu, gdy ponownie wejdzie ona w okres rui.

Zagrożenia

Dlaczego lampartów amurskich pozostało tak niewiele? Ich naturalnym wrogiem jest tygrys syberyjski, który ogranicza ich ekspansję (istnieją potwierdzone przypadki lampartów zabitych przez tygrysy). To jednak oczywiście nie tygrys – sam zagrożony wyginięciem – doprowadził lamparta na skraj wymarcia, lecz człowiek.

Podstawowym czynnikiem, za sprawą którego giną lamparty, są polowania – czy to dla futra, czy części ciała wykorzystywanych w celach „medycznych”.

Populacja koreańska ucierpiała w czasie działań wojennych i okupacji. Do dziś kłusownictwo jest jednym z podstawowych czynników zagrażających lampartom. Do tego dochodzą jeszcze inne, nie mniej istotne kwestie:

– kurczenie się naturalnego środowiska lamparta, spowodowane zwłaszcza intensywną wycinką drzew; szkodzą mu też anomalie klimatyczne, które od kilku lat skutkują katastrofalnymi pożarami na Syberii, pochłaniającymi tereny leśne;

– redukcja bazy pokarmowej – czyli polowanie na zwierzęta, którymi żywi się lampart; szczególnie brak pokarmu dotknął populację chińską;

plany inwestycyjne w Kraju Nadmorskim, w tym budowa ropociągu ze środkowej Syberii aż do wybrzeży Morza Japońskiego; na szczęście nie wszystkie inwestycje dochodzą do skutku – dzięki działalności aktywistów oraz rosyjskiego Ministerstwa Bogactw Naturalnych zablokowano plany stworzenia kopalni węgla kamiennego w samym sercu terytorium zamieszkiwanego przez największą grupę lampartów;

wtórnym zagrożeniem, wynikającym z faktu kurczenia się populacji, jest chów wsobny spowodowany zbyt bliskim pokrewieństwem lampartów, które przetrwały w swym naturalnym środowisku; niezbędne jest zasilenie populacji poprzez reintrodukcję kotów urodzonych np. w ogrodach zoologicznych.

Ochrona lampartów amurskich w Rosji

Najważniejszym obszarem mającym na celu ochronę lamparta amurskiego jest Park Narodowy „Kraina Lamparta”. Park ten ma status zapowiednika, co oznacza najwyższy stopień ochrony przyrody przewidziany w prawie rosyjskim (zgodnie z kategoryzacją Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody – klasa Ia). W zapowiednikach jakakolwiek forma działalności człowieka jest zabroniona, obowiązuje tu również zakaz wstępu dla osób postronnych. W przypadku „Krainy Lamparta” złagodzono nieco te restrykcje i zwiedzanie niektórych rejonów parku przez turystów jest możliwe. Do najciekawszych elementów takiej wycieczki należy możliwość spędzenia kilku dni w schronisku udostępniającemu fotopułapkę i – przy odrobinie szczęścia – samodzielnego obserwowania oraz zrobienia zdjęć najrzadszemu kotu świata (oraz innym zwierzętom zamieszkującym park).

„Kraina Lamparta” została założona w 2012 r. w celu ochrony właśnie lamparta amurskiego. Powstała z połączenia mniejszych rezerwatów oraz przyłączenia do nich kolejnych obszarów. Dzięki temu powstała większa jednostka pod jednym kierownictwem, którą zarządzać jest znacznie łatwiej. Był to ogromny krok na drodze do ratowania lamparta.

Park zajmuje obszar 262 tys. hektarów, spośród których zdecydowana większość to rewiry lampartów. Na obszarze parku występują również tygrysy syberyjskie, rysie oraz ponad 50 innych gatunków ssaków i 184 gatunki ptaków. Zgodnie z danymi zebranymi w 2017 r. na terenie parku, po 5 latach jego działalności, żyły już 84 dorosłe lamparty oraz 14 kociąt. Obecnie na stronie parku można znaleźć informację, że w 2020 r. zidentyfikowano 110 lampartów. W ciągu roku na świat przyszło 16 kociąt. Na terenie parku znajduje się 400 kamer-pułapek.

Od 2011 r. działa w Rosji specjalny projekt ochronny stworzony dla lamparta amurskiego, prowadzony przez Rosyjskie Towarzystwo Geograficzne, Rezerwat Ussuryjski, Instytut Ekologii i Ewolucji Rosyjskiej Akademii Nauk oraz, od 2012 r., Park Narodowy „Kraina Lamparta”. Naukowcy uczestniczący w projekcie zebrali mnóstwo informacji dotyczących zachowań terytorialnych lampartów, preferowanego ukształtowania terenu czy zdobyczy, na które polują. Wszystko po to, aby na obszar objęty ścisłą ochroną wybrać najbardziej pasujące temu drapieżnikowi ziemie. Do założeń projektu należy m.in. zwiększanie liczebności zwierząt kopytnych, na które poluje lampart, patrolowanie parku i stałe monitorowanie liczebności drapieżnika. To właśnie dzięki temu projektowi oraz wydzieleniu jednolitego, dużego obszaru chronionego, udało się ustabilizować stan populacji lamparta – przestała mieć tendencję spadkową.

Łącznie lokalne działania na rzecz ochrony lamparta amurskiego w Rosji obejmują obecnie:

– cztery zespoły antykłusownicze (łącznie 15 członków) patrolujące tereny zajmowane przez lamparty,

– specjalną jednostkę funkcjonariuszy policji oddelegowaną do walki z kłusownikami, ze wsparciem patroli antykłusowniczych oraz prokuratora rejonu chasanskiego,

– kamery i aparaty-pułapki do monitorowania liczebności populacji, wspierane przez analizę śladów pozostawionych przez poszczególne osobniki,

– monitorowanie i analiza wpływu letnich pożarów na populacje lampartów oraz wspieranie wysiłków strażaków, maksymalizacja efektywności akcji gaśniczych,

– planowanie zagospodarowania terenów zamieszkiwanych przez lamparty w oparciu o system informacji geograficznej w celu przystosowania obszaru do potrzeb drapieżników,

– rekompensaty dla właścicieli zwierząt gospodarskich zabitych przez lamparty i tygrysy,

– programy edukacyjne w szkołach i na uczelniach wyższych,

– program powiększania populacji zwierząt kopytnych,

– kampanie medialne,

– wsparcie dla nowo utworzonego Rezerwatu Przyrody Hunchun w Chinach, tuż przy granicy rosyjskiej.

Reintrodukcja lamparta – czy jest możliwa?

Szacuje się, że w ogrodach zoologicznych żyje dziś więcej lampartów amurskich niż w naturalnym środowisku. Badania genetyczne przeprowadzone wśród części lampartów zamieszkujących zoo wykazały, że co najmniej dwa osobniki, które były „założycielami” linii hodowlanych, nie są spokrewnione nawet w dalszym stopniu z lampartami, które przetrwały na wolności. Zarówno w europejskich, jak i amerykańskich programach hodowlanych wprowadzono celowo geny innego podgatunku lamparta, aby wzbogacić pulę genetyczną lampartów amurskich. To jedna z kluczowych kwestii, która ma wpływ na ich przyszłość.

Już od 1996 r. rozważano pomysł reintrodukcji lampartów w góry Sichote-Aliń, ciągnące się u wybrzeży Morza Japońskiego, przy dolnym biegu Amuru i Ussuri. W 2001 r. przygotowano zarys planu stworzenia tej drugiej populacji wielkiego kota na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Ale aby plan reintrodukcji się powiódł, naukowcy muszą wpierw prześledzić, z jakich powodów lamparty całkowicie zniknęły z tych terenów w połowie XX wieku. Wstępnie zalecono takie działania jak:

– ocena możliwych przyczyn lokalnego wymierania lamparta,

– pozyskanie wsparcia ludności miejscowej dla projektów ochronnych,

– zwiększenie liczebności zwierząt, na które poluje lampart, na obszarach objętych planami reintrodukcji,

– upewnienie się, że warunki na wybranym terenie sprzyjają reintrodukcji drapieżnika,

– zapewnienie nowej populacji możliwości przetrwania.

Lamparty, które brane są pod uwagę w programie reintrodukcji, pochodzą albo z ogrodów zoologicznych, albo ze specjalnych ośrodków reintrodukcyjnych, które umożliwiają zwierzętom przystosowanie się do życia na wolności i zwiększają ich szanse na przeżycie.

W listopadzie 2019 r. naukowcy rosyjscy i południowokoreańscy wspólnie debatowali nad możliwością reintrodukcji lamparta amurskiego na Półwyspie Koreańskim. Po raz pierwszy od lat przyszłość tego mieszkańca Dalekiego Wschodu rysuje się w pozytywnych barwach.

Bibliografia:

  • Costelló, José R., Felids and Hyenas of the World, New Jersey 2020.
  • Hunter Luke, Wild cats of the world, London 2015
  • Stromenger Zuzanna, Słownik kotów świata, Warszawa 2001
  • Sunquist Mel & Fiona, Wild cats of the world, Chicago 2002

Anna Zielińska-Hoşaf
Absolwentka dziennikarstwa i turkologii na Uniwersytecie Warszawskim, a na co dzień pasjonatka kotów domowych i dzikich. Współpracowała z miesięcznikiem "Kot". Obecnie autorka tekstów z różnych dziedzin, redaktor w Wydawnictwie Akademickim "Dialog", korektor i tłumacz, a także... petsitterka, a raczej "catsitterka". Kocha koty od zawsze, dokarmia i opiekuje się nimi już od dziecka. Pasjonują ją zarówno różnorodne kocie charaktery, kocia inteligencja odkrywana na każdym kroku, jak i historia kotów oraz rola, jaką odgrywały w różnych kręgach kulturowych. Potrafiła połączyć kocią pasję z wybranymi kierunkami studiów - czego efektem były dwie prace magisterskie, o europejskiej prasie felinologicznej oraz o roli kotów w kulturze ludów tureckich. Stale pogłębia swoją wiedzę na temat kotów domowych i dzikich. Wychowywała się ze wspaniałym "dachowcem", a następnie z kotką rosyjską niebieską. Obecnie posiada trzy koty - dwie siostry-czarnule i kocurka-Tygryska z jednym oczkiem. Dokarmia jednocześnie okoliczne bezdomniaki i angażuje się w pomoc kotom bezdomnym, żywo interesuje się także projektami ochrony kotów dzikich.

Podobne artykuły