Życie z kotem

Trzy bezpieczne rośliny dla Twojego kota

Wielu kocich rodziców często rezygnuje z posiadania roślin. Wiąże się to przede wszystkim z dwoma aspektami: kocim bezpieczeństwem i/lub…kocią demolką. Część domowych roślin doniczkowych jest niestety dla mruczków niebezpieczna. Zjedzenie trujących dla kotów roślin może skutkować poważnymi problemami zdrowotnymi. Zdarzają się również koty, które uwielbiają wręcz grzebać w doniczkach z kwiatkami, co też sprawia, że koci opiekunowie z ulgą pozbywają się roślin z domu. Jeśli chodzi o problem grzebania w doniczkach, to chyba jedynym słusznym rozwiązaniem jest postawienie roślin poza zasięgiem kotów np.na niedostępnej, wysokiej półce lub podwieszenie ich pod sufitem. Jeśli natomiast mówimy o kocim bezpieczeństwie, to na szczęście można wybrać rośliny, które nie tylko są bezpieczne dla kotów, ale i cieszą oko.

Fot. notokoty

1. PALMA ARECA

Jest to piękna roślina, która nie tylko bardzo ładnie się rozrasta, ale też nie stwarza zagrożenia dla kotów. Największym minusem może być fakt, że osiąga czasem imponujące rozmiary i zajmuje sporo miejsca. Można jednak ją z powodzeniem rozszczepić w kilka mniejszych doniczek. Palma nie przepada za wiatrem, woli raczej cieplejsze miejsca. Ale nie ma się co dziwić – w końcu to palma!

Fot. notokoty

2. ZIELISTKA

Mniejsza od palmy, choć równie zielona. W dobrych warunkach rozrasta się w szybkim tempie i z łatwością można ją rozmnożyć. Pięknie wygląda zawieszona pod sufitem. Największy minus? Koty ją uwielbiają! Mruczki często traktują zielistkę jak…trawę, w związku z czym zielistka nie ma łatwego życia w kocim domu. Co dodatkowo przemawia za umieszczeniem tej rośliny gdzieś wysoko. Zielistka nie jest też rośliną bardzo wymagającą, dlatego świetnie sprawdzi się w niemal każdym domu.

Fot. notokoty

3.PILEA PEPEROMIODES (popularnie: PIENIĄŻEK)

Stosunkowo nieduża roślina doniczkowa, której okrągłe, ozdobne liście przypominają monety. W żaden sposób nie przypomina trawy, więc ryzyko zjedzenia jej przez koty jest dużo mniejsze. Pilea lubi pokojową temperaturę, bardzo natomiast nie lubi zimna. Podobnie jak większość kotów…:)

Mieszkając z kotem wcale nie trzeba rezygnować z roślin doniczkowych. Wystarczy wybierać te, które nie są dla mruczków szkodliwe. A opcji jest w gruncie rzeczy więcej, niż mogłoby się wydawać.


Paulina Janik - Kwasiżur
Cześć! Nazywam się Paulina i jestem niepoprawną kociarą. Blog o kotach prowadzę przy pomocy mojego męża i naszych dwóch cudownych kotów – Gosi i Piotrusia. Zawodowo zajmuję się fotografowaniem, więc połączenie dwóch pasji: fotografowania i kotów, przyszło mi naturalnie. Na blogu dzielę się kociokadrami i doświadczeniami, a we wszystkim towarzyszą mi nasze adopciaki. Gosia – charakterna kotka o nietuzinkowym umaszczeniu, lubiąca aportować kulki z papieru i wskakiwać domownikom (a czasem i gościom) na plecy…;) I Piotruś – wygadany kocurek z hipnotyzującym spojrzeniem żółtych oczu, którego główne hobby to… jedzenie.

Podobne artykuły