KsiążkiRecenzje

Prezes i Kreska – jak koty tłumaczą sobie świat

Czy koty mogą nas czegoś nauczyć? Bez wątpienia! Prezes i Kreska, koci bohaterowie zbioru bajek Łukasza Orbitowskiego, w sposób lekki i ciepły skłonią do refleksji i udowodnią, że świat pełen jest niespodzianek!

Bajki to niezwykle wdzięczny sposób na przekazanie mądrości i filozoficznych refleksji bez zbędnego patosu. Łukasz Orbitowski wykorzystuje to po mistrzowsku! „Prezes i Kreska – jak koty tłumaczą sobie świat” (wydawnictwo Powergraph) to zbiór opowiastek, które autor zadedykował swojemu synkowi, zilustrowanych przez Janusza Orbitowskiego – ojca autora. Ten rodzinny aspekt dodaje historiom szczególnego, domowego ciepła i sprawia, że jest to jak dotąd najbardziej osobista książka Orbitowskiego.

Bury, dojrzały, nieco przemądrzały Prezes i czarna, strachliwa, lecz pełna wdzięku Kreska – tych dwóch niezwykłych kocich osobowości nie sposób nie polubić! W krótkich opowiastkach stawiają małe i wielkie pytania, zachwycają się tajemnicami otaczającego nas świata, a czasem również śnią niezwykłe historie. Bywa zabawnie, czasem refleksyjnie, ale zawsze mądrze i niebanalnie. W krótkich, błyskotliwych dialogach znaleźć można wiele treści, które poruszą nie tylko umysł, ale i serce, sprowokują do śmiechu, interesujących rozmów, a czasem po lekturze przyjdzie nam otrzeć ukradkiem łezkę wzruszenia.

To jedna z tych książek, które z pewnością umilą wieczory w rodzinnym gronie. Uwrażliwi dzieci na niezbadane meandry kociej psychiki, skłoni do kreatywnych przemyśleń, ważnych pytań i wartościowych odpowiedzi. Dorosłym pozwoli na chwilę zatrzymać się w życiowym pędzie, zadumać i znów zauważyć magię małych, codziennych chwil. Bystre pytania rezolutnej Kreski i nieoczywiste odpowiedzi Prezesa mogą być wspaniałym początkiem do rozmowy na te bardziej oraz mniej poważne tematy. I bez wątpienia sprawią, że następnym razem spojrzymy na nasze koty zupełnie inaczej.

Orbitowski nie moralizuje, nie daje gotowych przepisów i prawd ostatecznych. Czytelnik otrzymuje wolność własnej interpretacji – to od nas zależy, na co zwrócimy uwagę, co nas poruszy, co zostanie z nami na dłużej. W bajkach może wydarzyć się wszystko – i wszystko może być metaforą, oferującą nam wiele różnych ścieżek. Może warto którąś z nich z uważnością podążyć? 

Czy koty mogą nas czegoś nauczyć? Bez wątpienia! Tym razem robią to Prezes i Kreska, wsparci lekkim piórem Łukasza Orbitowskiego. Warto dać im szansę – kto wie, co przyjdzie nam wspólnie odkryć?

Trudno wybrać ulubiony fragment tej książki – właściwie lubię ją całą. Zdaję się na czytelników,nie chcąc im nic sugerować, żeby każdy wybrał takie kawałki, które do niego przemówią.

To bardzo dziwna książka. Opowiada o zwierzętach, ale tak naprawdę to o ludziach. Prezes i Kreska to para zakochanych.Toteż książka osobista –  mówi też o miłości, która w tamtym czasie wymknęła mi się z rąk. Dedykowana mojemu synowi, a jednak nasza rodzina rozpadła się w momencie jej wydania. To skomplikowane – literatura lubi jednak wędrówkę krętą ścieżką. Tak było też w tym wypadku.

 Jest jednak również wspomnieniem dwóch naprawdę niezwykłych kotów. Prezes i Kreska istniały naprawdę i były trochę takie jak opisałem. Prezes był bardzo towarzyski i inteligentny. Lubił ludzi. Chodził za mną jak pies. Z kolei Kreska sprawiała wrażenie niezbyt lotnej. Nie umiała używać pazurków. Nie podskakiwała. Uważałem ją za głupią. Po jakimś czasie dopiero zrozumiałem, że widzi świat po swojemu i jest cholernie niezależna. Tylko imię zyskało z czasem ironiczny wydźwięk – tego kota było łatwiej przeskoczyć niż obejść, mimo licznych prób odchudzania.

Łukasz Orbitowski

„Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat” Łukasz Orbitowski wydawnictwo Powergraph

Zobacz fragmenty:


Podobne artykuły