Zachowanie

Dziecko w kocim domu. Jak przygotować kota na nowego członka rodziny?

Jak pogodzić codzienne obowiązki, związane z opieką nad kotem z nowymi obowiązkami, które pojawią się razem z dzieckiem? Jak przygotować kota na pojawienie się w domu dziecka? I jak to zrobić… ze spokojem? Jestem mamą i opiekunką dwóch kociaków-adopciaków. Dałam radę i Ty też dasz. Poniżej mam dla Was kilka podpowiedzi, które pomogły nam przetrwać najtrudniejsze chwile.

fot. Notokoty

Kiedy w naszym życiu pojawia się zwierzak, często zakochujemy się w nim bezwarunkowo. Jest naszym oczkiem w głowie, dbamy o jego potrzeby. I wspaniale! Kiedy jednak jakiś czas później, rodzina ma nam się powiększyć – tym razem o dwunożnego malucha – często zastanawiamy się: i co teraz?

Na początek zabawa?

Jak dowiadujemy się o ciąży, to zazwyczaj mamy jeszcze sporo czasu na przygotowanie wszystkiego przed pojawieniem się na świecie maluszka. Mamy czas na przygotowanie dziecięcej wyprawki, na psychiczne oswojenie się ze zmianami. Mamy też czas na przygotowanie naszych mruczków do tego, że ich świat również nieco się zmieni. Od czego powinniśmy zacząć? Na pewno warto ustalić z innymi domownikami lub najbliższą rodziną, kto będzie się bawił z kotem. Brzmi banalnie? A jednak! Po pojawieniu się na świecie noworodka, naprawdę trudno znaleźć jest chwilę na zabawę, choćby wędką. A to bardzo ważne! Dzięki codziennej zabawie nasz kot będzie mógł zaspokoić swój instynkt łowiecki. Nie będziecie musieli się wtedy martwić, że znudzony mruczek zacznie wokalizować, albo biegać jak szalony, budząc przy tym dziecko.

Coś na stres

Jeśli naszego kota bardzo stresują zmiany, warto przemyśleć podawanie suplementów uspokajających. U nas to bardzo pomogło. Po systematycznym podawaniu suplementów, było widać znaczną zmianę w zachowaniu kotów. Suplementację powinno się rozpocząć mniej więcej dwa tygodnie przed stresującą sytuacją. Warto jednak skonsultować się w tej kwestii z lekarzem weterynarii. Podobnie jak z tematem odrobaczania kota przed pojawieniem się w domu noworodka. Jeśli kot dobrze reaguje na feromony do kontaktu, to również warto z nich korzystać, aczkolwiek należy traktować je jako dodatek, a nie główny front działania.

fot.Notokoty

Oswajanie

Często najbardziej stresujący dla kotów jest… płacz. Koty lepiej słyszą od nas, więc wcale mnie ten dyskomfort nie dziwi. Żeby nieco oswoić kota z dźwiękami, jakie wydaje dziecko, warto w domu wcześniej puszczać płacz dziecka z youtube’a, stopniowo zwiększając jego głośność. Oczywiście, należy robić to systematycznie i przerywać lub ściszać w momencie, w którym kot zaczyna się niepokoić. Można też zaprosić znajomych/rodzinę z małym dzieckiem i zobaczyć jak kot reaguje na miniaturowego człowieka.

Przy kompletowaniu wyprawki dla maluszka warto też pozwolić kotu na swobodne obwąchanie nowych rzeczy, na wejście do łóżeczka, czy wózka. Można je przykryć kocykami, żeby trochę ograniczyć roznoszenie się kłaczków na rzeczach dziecka. I nie martwić się na zapas! Jak pojawi się nowy lokator, to kot na pewno znajdzie inne miejsce, gdy łóżeczko będzie zajęte.

Natomiast kiedy dziecko już jest na świecie, to dobrze by było, jakby tata, lub inny domownik, przyniósł do domu ze szpitala ubranko lub pieluszkę tetrową dziecka, żeby kot poznał jego zapach już wcześniej. A później… witaj przygodo!

Robiąc bardzo niewiele (przez 9 miesięcy, te kilka punktów to naprawdę niewiele), możemy bardzo poprawić komfort życia nasz i naszego kota, po pojawieniu się w domu dziecka. W razie jakichkolwiek późniejszych problemów, warto skorzystać z pomocy behawiorysty. Wierzę jednak, że przy dobrym przygotowaniu kota na zmiany, tych problemów będzie jak najmniej.

fot.Notokoty

Paulina Janik - Kwasiżur
Cześć! Nazywam się Paulina i jestem niepoprawną kociarą. Blog o kotach prowadzę przy pomocy mojego męża i naszych dwóch cudownych kotów – Gosi i Piotrusia. Zawodowo zajmuję się fotografowaniem, więc połączenie dwóch pasji: fotografowania i kotów, przyszło mi naturalnie. Na blogu dzielę się kociokadrami i doświadczeniami, a we wszystkim towarzyszą mi nasze adopciaki. Gosia – charakterna kotka o nietuzinkowym umaszczeniu, lubiąca aportować kulki z papieru i wskakiwać domownikom (a czasem i gościom) na plecy…;) I Piotruś – wygadany kocurek z hipnotyzującym spojrzeniem żółtych oczu, którego główne hobby to… jedzenie.

Podobne artykuły