Dzicy kuzyni

Tygrys syberyjski – władca nadamurskich lasów

Największy kot świata nie panuje nad tropikalnymi lasami czy trawiastą równiną. Przemierza lasy wschodniej Syberii, stawiając czoła tamtejszym ostrym zimom. Przez stulecia obdarzany szacunkiem, w XX wieku znalazł się na skraju wymarcia. Na szczęście, przy odpowiedniej ochronie potrafił się odrodzić.

Fot. pixabay.com

W tradycji ludów tunguskich znany jest jako Amba – „dziadek”. Choć ich bogata pod względem duchowym kultura jest dziś równie delikatna i zagrożona, jak wielkie koty, echa totemizmu i wierzeń opartych na harmonijnym współistnieniu człowieka z przyrodą wciąż są żywe na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Tygrys nigdy nie był tu wrogiem czy konkurentem. Był władcą, którego należało szanować, a wówczas można było liczyć na szacunek z jego strony.

Tygrysy ze śniegów

Choć wielu osobom tygrys (Panthera tigris) kojarzy się przede wszystkim z południowoazjatycką dżunglą, większość współcześnie żyjących tygrysów (z wyjątkiem sumatrzańskiego) może pochodzić od przodków, których skamieliny znaleziono w północno-zachodnich Chinach. Tygrys nie wydaje się być też kotem, który umiłował sobie wilgotne upały subkontynentu indyjskiego (choć dziś tam właśnie tych kotów żyje najwięcej). W przeciwieństwie na przykład do lamparta, południowoazjatyckie tygrysy najchętniej wypoczywają, chłodząc się w wodzie. Czyżby to tygrys syberyjski był tym najbardziej pierwotnym tygrysem?

Tygrys syberyjski zamieszkiwał niegdyś dość rozległe obszary obejmujące północne Chiny, wschodnią i południowo-wschodnią Rosję (całe pogranicze rosyjsko-chińskie, aż po okolice jeziora Hulun nur w Mongolii Wewnętrznej, czyli niemal tuż przy granicy mongolskiej) oraz część Półwyspu Koreańskiego. Dziś tygrysy występują na bardzo okrojonym obszarze rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Jego ostoją jest Kraj Nadmorski, niewielkie populacje żyją także w Kraju Chabarowskim. Pewna liczba dziko żyjących tygrysów ocalała też po chińskiej stronie granicy, a być może też i w Korei Północnej, ale na temat ewentualnego stanu populacji w tym ostatnim kraju nie mamy żadnych danych.

Ulubionym środowiskiem tygrysa są lasy liściaste i mieszane strefy umiarkowanej (w literaturze fachowej „temperate deciduous forest”, czyli „las zrzucający liście na zimę”) rosyjskiego Dalekiego Wschodu – a dokładnie lasy wielkolistne porastające tereny między Amurem, Koreą Północną i Niziną Mandżurską. To wyjątkowy fragment azjatyckiej części Rosji, o znacznie łagodniejszym klimacie niż Syberia i bardzo bogatej szacie roślinnej oraz faunie.

Królujący tu tygrys zwany jest „syberyjskim”, chodź dziś mieszka na terenach znajdujących się poza geograficzną Syberią – jego druga nazwa, „tygrys amurski”, wydaje się być bardziej precyzyjna.

Tygrysy lubią również lasy rzeczne, czyli położone bezpośrednio nad rzeką. Unikają natomiast lasów w typie borealnym, czyli np. modrzewiowych lub jodłowo-świerkowych. Tego rodzaju lasy rosną w surowszym klimacie, a zimowa pokrywa śnieżna utrudnia poruszanie się zarówno samych tygrysów, jak i – przede wszystkim – zwierząt kopytnych, na które te drapieżniki polują. Tygrysy syberyjskie są jak najbardziej przystosowane do ostrych zim oraz stąpania po śniegu, jednak zdecydowanie preferują dość łagodny klimat doliny Amuru i Ussuri niż syberyjską tajgę.

Fot. T. Idea

Tygrysy znad Amuru to największe współcześnie żyjące koty. Ich całkowita długość ciała od czubka nosa do koniuszka ogona może przekraczać 3 metry: samce osiągają 190–280 cm, do czego należy dodać długość ogona (86–115 cm). Samice są mniejsze i znacznie lżejsze. Osiągają średnio ciężar 160 kg, podczas gdy samce mogą ważyć od 180 do 306 kg.

Jest to najjaśniej ubarwiony podgatunek tygrysa. Zwłaszcza szata zimowa tygrysa amurskiego jest bardzo jasna, z dużym udziałem koloru białego wokół oczu, policzków, na szyi, całej spodniej części tułowia i spodzie ogona. Pręgi są mniej kontrastowe niż u osobników zamieszkujących południe Azji. U starszych tygrysów stają się one wręcz brązowe. Pręgi są raczej wąskie, niezbyt gęsto rozmieszczone, długie, często łączą się ze sobą na końcach, tworząc pręgi podwójne. Futro tygrysa jest grube, wodoszczelne i gęste, zwłaszcza zimą. Latem szata robi się nieco bardziej kontrastująca, żywiej ubarwiona, z większą ilością koloru rdzawoczerwonego.

Władcy Wschodu

Tygrys syberyjski to szczytowy drapieżnik krainy nadamurskiej. Nie ma naturalnych wrogów. Pełni funkcję regulatora populacji innych zwierząt. Co więcej, upolowane przez niego ofiary – czy raczej to, co z nich zostanie po zaspokojeniu przez tygrysa głodu – stanowią podstawę diety niektórych zwierząt w czasie zimy, gdy o inny pokarm trudno. Na mięso pozostawione przez tygrysy liczą m.in. bieliki – zwykle żywiące się rybami, ale cierpiące niedostatek pożywienia w okresie, gdy rzeka jest zamarznięta.

Tygrysy polują na rozmaite zwierzęta, ale szczególnie często na jelenie, sarny, dziki i piżmowce. W ich diecie mogą znaleźć się też z jednej strony młode niedźwiedzie brunatne, z drugiej – drobne zwierzęta, takie jak gryzonie, ryby, żółwie czy owady.

Terytoria tygrysów syberyjskich obejmują obszary około 20 razy większe niż rewiry tygrysów bengalskich i jest to średnio 1 380 km2. Tak pokaźne terytorium nie wynika ze specyfiki podgatunku, lecz z warunków klimatycznych, wpływających na znacznie mniejsze zagęszczenie zwierząt niż w rejonach tropikalnych. Aby zapewnić sobie dostęp do pokarmu, tygrys w tych szerokościach geograficznych musi przemierzać znacznie większe obszary.

Tygrysy przemierzają średnio 15–20 km dziennie. Jak wspomniałam, unikają polowania na terenach, gdzie pokrywa śnieżna jest głęboka – takie podłoże nie jest zbyt lubiane przez roślinożerców, ale i dla tygrysa stanowi utrudnienie. Drapieżnik porusza się w głębokim białym puchu wolniej i jest znacznie „głośniejszy” niż na płytkim śniegu, po którym stąpa bezszelestnie. Jeśli już jednak kot jest zmuszony do przemieszczania się po terenie przykrytym grubą warstwą śniegu, wybiera często ścieżki wydeptane wcześniej przez inne zwierzęta, zamarznięte koryta rzek, dna dolin czy odcinki przebiegające pod osłoną drzew, które zatrzymały część śniegu.

Fot. R. Verbeek

Tygrysy syberyjskie dojrzewają dość późno – gotowość do rozrodu osiągają w wieku około 4 lat, choć w ogrodach zoologicznych koty te dojrzewają wcześniej niż w naturalnym środowisku. Ciąża tygrysicy trwa od 3 do 3,5 miesiąca, a w miocie może urodzić się od 1 do 6 kociąt. Najczęściej miot liczy jednak od 2 do 4 tygrysiątek.

Duch lasu – czyli o koegzystencji tygrysa z człowiekiem

Tygrysy syberyjskie są znacznie bardziej skryte i ostrożne niż ich kuzyni z rejonów tropikalnych. W normalnych warunkach unikają kontaktu z ludźmi. Dopiero przyparte do muru – ranne, chore czy w poczuciu zagrożenia, a także tygrysice broniące młodych – mogą zaatakować. Od niedawna sytuacja ta zaczyna jednak ulegać zmianie ze względu na coraz intensywniejszą eksploatację lasów przez człowieka – w tym polowania na zwierzęta kopytne, którymi żywią się wielkie koty.

Przez stulecia współegzystencji człowiek nauczył się życia obok tygrysów – życia w krainie nadamurskiej, która dość hojnie obdarzała wszystkich swoich mieszkańców. Rzeka dawała mnóstwo ryb, las runo, orzeszki piniowe, cenne korzenie żeń-szenia, a także zwierzęta, na które polowano. Ale polowano dla zaspokojenia głodu i niczego nie marnowano. Miejscowa ludność nauczyła się nawet wyrabiać rękawice z pokrytej twardymi łuskami rybiej skóry.

W tej krainie tygrys zajmował niezwykle ważne miejsce. To jeden z najstarszych totemów ludów syberyjskich. Sylwetki tygrysów to często spotykany motyw zoomorficznej sztuki scytyjsko-syberyjskiej, rozwijającej się już od czasów starożytnych. Stylizowane tygrysy zdobiły elementy rzędu końskiego, uzbrojenia oraz przedmiotów codziennego użytku, jak sprzączki, grzebienie, biżuteria.

Wśród wielu ludów wywodzących się z terenów Syberii i Azji Środkowej imię odzwierzęce pochodzące od tygrysa miało nadać chłopcu, który je otrzymał, tygrysie cechy, takie jak siła, odwaga, a także godność. Jeszcze inne ludy uznawały tygrysa za mitycznego przodka, istotę godną szczególnego szacunku, wręcz czci. Był władcą lasu. Traktowanie go z odpowiednią estymą miało zapewnić człowiekowi bezpieczne życie i przychylność przyrody. Elementy tych wierzeń przetrwały do dziś wśród ludów tunguskich – Nanajów i Udehejczyków. Nanajowie nadali tygrysowi imię Amba – co oznacza „Dziadka”.

Koegzystencja z tygrysem wymagała przestrzegania pewnych zakazów i nakazów. Złamanie tabu mogło ściągnąć na człowieka nieszczęście. Na tygrysa nie tylko się nie poluje. Nie należy także chociażby zabierać ofiary upolowanej przez tygrysa. Zalecało się wręcz zanoszenie części upolowanych przez siebie zwierząt w darze Ambie, aby łaskawym okiem spojrzał na żyjących obok ludzi. Celem tych darów było przebłaganie ducha lasu, aby nie poszukiwał pożywienia w pobliżu wioski. Dzięki takiemu zachowaniu tygrysy miały tolerować pokornych ludzi na swoim terytorium, a niekiedy nawet dzielić się z nimi własną zdobyczą.

Związane z tygrysem tabu obejmowało zawsze życie w harmonii z przyrodą. Amur i rosnące wokół niego lasy obdarzały ludzi praktycznie wszystkim, czego potrzebowali do życia, ale powinni oni korzystać z tych darów z umiarem. Zbyt intensywne polowanie mogłoby przetrzebić populację zwierząt, którymi żywi się tygrys, a to skierowałoby na zachłannych ludzi gniew ducha lasu.

Koegzystencja ludów rosyjskiego Dalekiego Wschodu z tygrysami nie była może zawsze łatwa, ale przez wieki kształtowała się harmonijnie dzięki szczególnemu podejściu człowieka do świata zwierząt. Aby lepiej je zrozumieć, należy wyjść poza myślenie w kategoriach człowieka panującego nad przyrodą i stanowiącego „koronę stworzenia”. Zgodnie z systemem wartości i postrzegania świata ludów syberyjskich człowiek nie jest ani gatunkiem najwyższym, ani najważniejszym. Zwierzęta to istoty równoprawne, tworzące społeczności podobnie jak ludzie, posiadające dusze, ustanawiające zasady dotyczące relacji wewnątrz własnej grupy. Jeśli chodzi natomiast o tygrysa syberyjskiego, przewyższa on człowieka pod wieloma względami, dlatego godzien jest wyjątkowego szacunku, ale jednocześnie jest zbudowany z tej samej krwi, tych samych kości oraz posiada taką samą duszę, jak człowiek. Dziś tradycyjne życie w dolinie Amuru nie stanowi atrakcyjnej perspektywy dla wielu młodych ludzi, migrujących do rosyjskich miast w poszukiwaniu pracy, pieniędzy, innych zawodów niż tradycyjne rybołówstwo, zbieranie orzeszków piniowych czy rzemiosło. Wciąż jednak duch tajgi obecny jest na tych ziemiach, a opowieści o Ambie nie umarły. Warto mieć świadomość, że podtrzymanie tradycji Nanajów czy Udehejczyków jest istotne zarówno dla ich tożsamości, jak i dla otaczającej ich przyrody. W wyznawanym przez nich systemie wartości kryje się wielka mądrość wywodząca się z wieków doświadczeń i współistnienia z tygrysami. Może to być klucz do dalszego pokojowego życia człowieka i drapieżników oraz działań ochronnych na rzecz zagrożonych wielkich kotów.

Fot. pixabay.com

Co grozi tygrysom i jak je chronić?

XX wiek obfitował w najgorsze chyba chwile w tygrysiej historii. Rosyjska populacja tygrysów syberyjskich spadła do zatrważającej liczby 20–30 osobników w latach 30., a lata 40. nie pozwoliły na odbudowywanie się populacji. Zarówno działania wojenne na terenie Rosji, jak i intensywne polowania sprawiły, że podgatunek znalazł się na skraju wymarcia. Na szczęście nie podzielił jednak losów tygrysa kaspijskiego – najbliższego kuzyna tygrysów amurskich. W 1947 r. władze radzieckie wprowadziły całkowity zakaz polowań na tygrysy. Według szacunków z połowy lat 80. stan populacji kształtował się już na poziomie 250 osobników.

Paradoksalnie, tygrysa chroniła wówczas m.in. żelazna kurtyna i związana z nią izolacja polityczna kraju. Po upadku ZSRR los największych kotów znów stanął pod znakiem zapytania. To w latach 90. nasiliły się nielegalne wycinki lasów, a także kłusownictwo. Mimo to na przełomie stuleci na wolności żyło ok. 300 tygrysów amurskich, a ostatnie oficjalne dane, z 2010 r., wskazują na wzrost populacji do 430–500 osobników. Ta wiadomość cieszy, aczkolwiek eksperci przestrzegają, że po tym wzroście znów następuje trend spadkowy. Dlaczego?

Tygrysom zagrażają obecnie trzy podstawowe czynniki:

Kłusownictwo – tygrysy są zabijane zarówno dla futer, jak i dla części ciała sprzedawanych na potrzeby „medycyny” dalekowschodniej. Mimo że proceder jest dziś znacznie mniej powszechny niż w latach 90., a walka z kłusownictwem bardziej skuteczna dzięki zaangażowaniu międzynarodowych organizacji, działający współcześnie kłusownicy są lepiej wyposażeni, uzbrojeni i niebezpieczni.

Degradacja środowiska – tygrys syberyjski potrzebuje rozległego terytorium, które jest w stanie zapewnić mu pokarm przez cały rok. Wraz z ekspansją człowieka kurczą się obszary zajmowane przez tygrysy. Na dawnych tygrysich terenach powstają zabudowania, lasy wycinane są dla pozyskania drewna czy pod różnego rodzaju inwestycje, a dodatkowym czynnikiem wpływającym na zmniejszenie się terenów dogodnych dla tygrysów są katastrofalne pożary nawiedzające od kilku lat Syberię. Dodatkowo trzeba nadmienić lokalne, celowe podpalenia lasów przez wieśniaków chińskich i rosyjskich, dokonywane w celu pobudzenia do wzrostu pewnych gatunków paproci używanych w kuchni.

Z kurczeniem się naturalnych rewirów tygrysów idzie w parze redukcja populacji zwierząt, na które polują te koty. Niedostateczna ilość pokarmu sprawia, że na rosyjskim Dalekim Wschodzie zaczyna dochodzić do sytuacji, które wcześniej nie miały miejsca – do bezpośrednich konfliktów człowieka i tygrysa.

Myśliwi tunguscy mawiali, że tygrysa syberyjskiego może sprowokować do ataku dopiero przekroczenie przez człowieka dystansu krytycznego – ustalonej przez drapieżnika (i znanej przez miejscowych) niewidzialnej granicy bezpieczeństwa. W tych rejonach nie istniał problem tygrysów-ludojadów. Tygrysy nie atakowały też raczej inwentarza. Obecnie jednak, wraz ze zmniejszaniem się powierzchni tygrysich rewirów i redukcją liczebności zwierząt kopytnych rośnie liczba takich konfliktów. Odnotowano już przypadki ataków tygrysów na zwierzęta gospodarskie.

Fot. R. Smith

Przyrodnicy zajmujący się ochroną tygrysów podkreślają, że ataki mają miejsce dokładnie tam, gdzie wycinane są lasy. Dwa lata temu we wsi Zołotoj tygrys wtargnął do zagrody i zabił krowę. Tuż obok trwała wycinka dębowego lasu. Żołędzie z tych dębów stanowiły główne źródło pokarmu dzików, a te z kolei – były najważniejszym elementem diety tygrysów w tej okolicy. Kurczenie się naturalnego środowiska i liczebności ofiar tygrysa to dziś największe zagrożenie dla tego drapieżnika.

Uboga pula genetyczna – ten problem, wynikający bezpośrednio z niemalże całkowitego wytępienia tygrysów syberyjskich w pierwszej połowie XX w., może być potencjalnym źródłem kłopotów populacji tygrysów na Dalekim Wschodzie w przyszłości. Nie znamy co prawda do końca mechanizmów genetycznych, które chronią daną populację przed negatywnymi skutkami chowu wsobnego – ostatnie badania nad rysiami iberyjskimi, których populacje również nie są zbyt mocno zróżnicowane genetycznie, wykazują, że w przypadku inbredu włącza się mechanizm usuwania szkodliwych mutacji genetycznych. Istnieją jednak równolegle dane wskazujące na negatywny skutek tak bliskiego pokrewieństwa całych populacji.

Sam fakt ustanowienia ochrony prawnej to oczywiście za mało, by populacja tygrysów się odbudowała. Gdy żelazna kurtyna opadła, już w latach 90. powstały pierwsze projekty ochronne dla największego kota. W 1992 r. uruchomiono Siberian Tiger Project, mający na celu dogłębne zbadanie życia tygrysa syberyjskiego – jego potrzeb terytorialnych, zachowań łowieckich, gatunków zwierząt, na które poluje, reprodukcji, roli w ekosystemie, relacji z człowiekiem itp. Wybrane osobniki zaopatrzono w obroże z radionadajnikami, aby móc śledzić ich wędrówki. Za główne cele twórcy projektu obrali zdobycie informacji co do tego, jak powinno wyglądać „terytorium idealne” tygrysa, a także jak rozwiązywać konflikty tygrysów i ludzi oraz jak walczyć z kłusownictwem.

W 2010 r. Rosja i Chiny zadeklarowały wspólnie zwiększenie wysiłków zmierzających do ochrony populacji tygrysa syberyjskiego. Zrealizowano m.in. kampanie informacyjno-edukacyjne, w które zaangażowali się celebryci. W Rosji powstają kolejne projekty ochronne (największe to dzieło WCS Russia), a lasy przeczesują coraz liczniejsze patrole antykłusownicze. W ochronę tygrysów włączyły się zresztą również organizacje międzynarodowe, w tym WWF.

W 2013 r. WWF opublikował raport ukazujący ogromny czarny rynek istniejący wewnątrz rosyjskiego sektora przemysłu drzewnego. Luki prawne, a także niedostateczne egzekwowanie istniejącego prawa spowodowały, że połacie niezwykle cennych lasów zniknęły z powierzchni ziemi. Intensywna, nielegalna wycinka nie tylko pozbawiała tygrysy naturalnego środowiska, ale także skazywała na głód zwierzęta, którymi żywią się drapieżniki. Zniknięcie sosen i dębów oznaczało brak orzeszków piniowych i żołędzi – źródła pokarmu dla wielu zwierząt. To z kolei dla tygrysów równało się coraz częstszym głodówkom i popychało je do poszukiwania pożywienia coraz bliżej ludzkich osiedli.

Dlatego WWF, podobnie jak krajowe i lokalne organizacje i projekty, stawiają na działania wycelowane w ochronę samych tygrysów (przed kłusownikami), jak i lasów, które te zwierzęta zamieszkują. Do sukcesów WWF może zaliczyć m.in.:

  • akceptację proponowanych zmian w prawie rosyjskim, w tym cięższych kar dla kłusowników,
  • wzmocnienie patroli antykłusowniczych,
  • stworzenie korytarzy ekologicznych dla tygrysów przemieszczających się między poszczególnymi obszarami chronionymi,
  • stworzenie nowego parku narodowego (Park Narodowy „Bikin”, powołany w 2015 r.),
  • ustawienie 21 nowych fotopułapek do monitorowania populacji tygrysów,
  • działania mające na celu zwiększanie ilości pożywienia dostępnego dla zwierząt, na które polują tygrysy (dziki, sarny, jelenie),
  • doprowadzenie do aresztowania osób odpowiedzialnych za nielegalne wycinki,
  • a poza Rosją – przeprowadzenie śledztwa, które wykazało, iż jeden z większych importerów drewna z USA naruszył prawo amerykańskie przy imporcie drewna z Chin (z obszaru zamieszkanego przez tygrysy).

Na koniec warto rozróżnić hodowlę tygrysów odbywającą się w ogrodach zoologicznych kierujących się misją i tę praktykowaną na zasadzie parków rozrywki dla turystów, jak to ma miejsce w jednym z popularnych „parków tygrysich” w Chinach. Liczne tygrysy żyją tam na zbyt małym terytorium i są „atrakcją turystyczną”. Odwiedzający mogą je samodzielnie karmić, robić sobie selfie z płaczącymi tygrysiątkami, a pojawił się już niejeden głos o tragicznych kulisach tego „tygrysiego biznesu”. Rozróżniajmy działania ochronne przeprowadzane w parkach narodowych, gdzie odwiedzający może mieć szczęście ujrzeć w oddali tygrysa czy lamparta, i tego typu praktyki, noszące znamiona znęcania się nad zwierzętami. Bądźmy świadomymi turystami i nie współfinansujmy takiego procederu.

Fot. J. Helmuth

Bibliografia:

  • Amur Tiger Facts, https://conservewildcats.org/resources/amur-tiger-facts/
  • Baldick Julian, Animal and Shaman. Ancient Religions od Central Asia, London 2012
  • Hunter Luke, Wild cats of the world, London 2015
  • Łabędzka-Koecherowa Małgorzata, Mitologia ludów tureckich, Warszawa 1998
  • Matthiessen Peter, Tigers in the Snow, London 2000
  • Ögel Bahaeddin, Türk Mitolojisi (Kaynakları ve Açıklamaları ile Destanlar), t. II, Ankara 1995
  • Protecting Amur Tigers in the Russian Far East, https://www.worldwildlife.org/pages/protecting-amur-tigers-in-the-russian-far-east
  • Roux Jean Paul, Orta Asya’da Kutsal Bitkiler ve Hayvanlar, tłum. Kazancıgil Aykut i Arslan Lale, Istanbul 2005
  • Russian Plan to Save World’s Largest Tiger Succeeds, http://www.ens-newswire.com/ens/jul2005/2005-07-26-02.asp
  • Siberian Tiger Project, https://russia.wcs.org/en-us/projects/siberian-tiger-project.aspx
  • Tiger – Amur tiger (P. t. altaica), http://www.catsg.org/index.php?id=567

Anna Zielińska-Hoşaf
Absolwentka dziennikarstwa i turkologii na Uniwersytecie Warszawskim, a na co dzień pasjonatka kotów domowych i dzikich. Współpracowała z miesięcznikiem "Kot". Obecnie autorka tekstów z różnych dziedzin, redaktor w Wydawnictwie Akademickim "Dialog", korektor i tłumacz, a także... petsitterka, a raczej "catsitterka". Kocha koty od zawsze, dokarmia i opiekuje się nimi już od dziecka. Pasjonują ją zarówno różnorodne kocie charaktery, kocia inteligencja odkrywana na każdym kroku, jak i historia kotów oraz rola, jaką odgrywały w różnych kręgach kulturowych. Potrafiła połączyć kocią pasję z wybranymi kierunkami studiów - czego efektem były dwie prace magisterskie, o europejskiej prasie felinologicznej oraz o roli kotów w kulturze ludów tureckich. Stale pogłębia swoją wiedzę na temat kotów domowych i dzikich. Wychowywała się ze wspaniałym "dachowcem", a następnie z kotką rosyjską niebieską. Obecnie posiada trzy koty - dwie siostry-czarnule i kocurka-Tygryska z jednym oczkiem. Dokarmia jednocześnie okoliczne bezdomniaki i angażuje się w pomoc kotom bezdomnym, żywo interesuje się także projektami ochrony kotów dzikich.

Podobne artykuły