Rasy

Korat – dumny elegant z Dalekiego Wschodu

Korat. Jedna z najstarszych i najrzadszych ras kotów, obecna w Tajlandii od wieków. Duma swej ojczyzny, a na Zachodzie – kot wciąż okazyjnie goszczący na wystawach. Popularnością nie dorównał nigdy swemu kuzynowi, kotu syjamskiemu, ale kto raz ulegnie jego czarowi, pozostanie miłośnikiem tej rasy na zawsze.

fot. Marko Ganzaro

Maleht, kot równomiernie ubarwiony, o gładkim futerku w kolorze kwiatów trawy lao; jego włosy szare niczym chmury, ich końcówki białe. Jego oczy niczym krople rosy na kwiecie lotosu1.

Ekskluzywna piękność

Korat to kot wyjątkowy. Jedna z najstarszych ras Dalekiego Wschodu, i w ogóle należąca do najstarszych na świecie; rasa naturalna, której wygląd praktycznie nie zmienił się od wieków. Duma mieszkańców Tajlandii, spośród których wielu stara się dziś zachować rasę w jej pierwotnym kształcie, zakładając profesjonalne hodowle. Korat uważany był za kota przynoszącego szczęście, a także – podczas specjalnej procesji – pomagającego sprowadzić deszcz w okresie suszy.

Poza Tajlandią korat znany jest od lat 60. ubiegłego wieku, choć nigdy nie wzbił się na szczyty popularności. Ma natomiast swoich oddanych miłośników – również wśród polskich hodowców.

W wyglądzie korata wszystko jest eleganckie i dystyngowane. To kot dosyć masywny, choć na takiego nie wygląda. Muskularny, zwinny, gibki, niezwykle proporcjonalny. Jego srebrzystoniebieskie futerko Tajowie porównują do deszczowej chmury, kwiatu trawy pampasowej („dork lao”) czy jasnoszarego nasiona sawat (orzecha rośliny gatunku Guilandina bonduc). Srebrzysty połysk, który korat zawdzięcza jasnym końcówkom włosów, przyrównywany jest do morskiej piany.

Sama nazwa „korat” pochodzi natomiast od zwyczajowej nazwy jednej z tajskich prowincji (nazwa oficjalna – Nakhon Ratchasima), jej stolicy oraz znajdującej się tam równiny. Nazwę tę nadał kotu król Rama V (panował w latach 1868–1910).

Od innych ras o niebieskim kolorze futra korata odróżnia przede wszystkim głowa. Ma ona kształt serca. Taki kształt znajduje się w standardzie rasy wszystkich organizacji felinologicznych i nie odbiega od oryginalnego wyglądu korata. U kotów tej rasy Tajowie zwracają uwagę przede wszystkim na głowę, zielone oczy oraz idealny, szaroniebieski kolor futerka bez domieszki bieli.

Korat to piękny przykład wierności zachodnich standardów rasy wobec wyglądu kota, jaki zna ludność z kraju jego pochodzenia. Wystarczy porównać dzieje korata z przykładem kota syjamskiego, aby zauważyć, jak bardzo hodowcy potrafią odbiec od pierwowzoru. Do dziś koraty nie mogą być krzyżowane z kotami innych ras, powinny pochodzić od tajskich przodków, a inne niż niebieski kolory futra są niedopuszczalne.

Ekspresywny, spostrzegawczy, lojalny – wyjątkowa osobowość korata

Korat to kot niezbyt często wokalizujący – potrafi zamiauczeć znacząco, gdy czegoś chce i musi to dobitnie oznajmić (oczywiście wiele zależy od charakteru konkretnego kota). Jest za to niezwykle ekspresywny. Łatwo odczytać jego emocje, a co ciekawe – kot ten sprawia wrażenie, że jeszcze łatwiej odczytuje emocje domowników. Jakby potrafił czytać w myślach…

Czytanie w myślach ułatwia mu z pewnością, oprócz wyczulonych zmysłów, stała obecność przy opiekunie. To kot niezwykle lojalny, kochający, przywiązany do człowieka. I do tego ogromnie inteligentny i spostrzegawczy. Obserwuje opiekuna i wszelkie wykonywane przez niego czynności, a następnie usiłuje je powtarzać. Zwłaszcza jeśli chodzi o tak przydatne umiejętności jak otwieranie drzwi czy szafek.

Korat powita Cię w drzwiach gdy wrócisz do domu i podąży za Tobą, gdziekolwiek pójdziesz. To kot, który potrzebuje obecności i uwagi opiekuna, aby bezpiecznie powierzyć mu całe swoje kocie serce i bezgraniczne zaufanie. Tego zaufania zawieźć nie wolno.

Koty te są „kolankowe”, łagodne i przytulaśne, ale w żadnym wypadku nie flegmatyczne. To aktywne zwierzęta, które potrzebują codziennej zabawy z opiekunem. Chętnie uczą się nowych rzeczy, uczestniczą w różnego rodzaju zabawach i treningach. Wiele koratów z przyjemnością aportuje zabawki.

Korat będzie wdzięczny za udostępnienie mu woliery, dobrze zabezpieczonego ogrodu czy bezpiecznego balkonu, które dostarczą mu wielu wrażeń, tak potrzebnych kotu, którego rozpiera energia. Są to natomiast koci domatorzy – większość z nich nie przepada za podróżami i najlepiej czuje się w znanych sobie kątach.

Samice koratów zazwyczaj są bardzo oddanymi i cierpliwymi matkami. Co ciekawe, niejednokrotnie także kocury uczestniczą w wychowaniu młodych, a przynajmniej stawiają sobie za zadanie ochronę rodziny.

fot. Paul Bryan

Pielęgnacja

Futerko korata nie wymaga szczególnej pielęgnacji – kot znakomicie radzi sobie w tej kwestii sam. Jego delikatna okrywa bez podszerstka niemal nie linieje. Wystarczy przeczesać kota raz w tygodniu gumową szczotką, rękawicą do czesania czy irchową szmatką, aby pozbyć się martwych włosów okrywowych. Pamiętaj, aby nigdy nie używać do pielęgnacji sierści korata furminatora, który przeznaczony jest do usuwania martwego podszerstka.

Ze względu na brak podszerstka koraty źle znoszą niskie temperatury. Jeśli wychodzisz ze swoim kotem na spacery czy wypuszczasz go do woliery, nie rób tego zimą. Zadbaj też, aby w domu nie było przeciągów.

Zdrowie koratów

Korat to rasa generalnie zdrowa. Koty te nie były poddawane programom hodowlanym, mającym na celu zmienić ich naturalne cechy, ani też krzyżowane eksperymentalnie z innymi rasami. Jednocześnie posiadają na tyle bogatą bazę genetyczną, że nie grozi im chów w bliskim pokrewieństwie.

Jest natomiast choroba, do której przedstawiciele rasy mogą mieć większe predyspozycje niż inne koty. Jest to gangliozydoza – choroba genetyczna przybierająca dwie postaci (typ GM1 i GM2). Polega na odkładaniu się komórek tłuszczowo-cukrowych (gangliozydów) w mózgu chorego kota. Choroba prowadzi do zmian w układzie nerwowym, które następują około 2.–3. miesiąca życia. Do objawów, które mogą wystąpić u kota, należą zaburzenia równowagi, ogólne osłabienie, problemy z poruszaniem się, drgawki, problemy ze wzrokiem, oczopląs, zmiany w zachowaniu, nagła agresja.

Hodowca koratów nie może dopuścić do skrzyżowania dwóch nosicieli gangliozydozy. Tylko hodowla zdrowych, przebadanych kotów, daje możliwość realnej walki z chorobą. Nowy opiekun zakupionego kociaka oprócz rodowodu i książeczki zdrowia kota powinien otrzymać certyfikat weterynaryjny wykluczający nosicielstwo GM.

Warto dodać, że hodowle koratów ogłaszają już oficjalnie, że wspólnymi siłami wygrały walkę z GM. Certyfikat od lekarza daje jednak 100% pewności i „spokojny umysł”.

fot. Marko Ganzaro

Korat – koty krótkowłose, III kat. wg FIFe, kod EMS: KOR

Pochodzenie: Tajlandia

Charakter: łagodny, przyjazny, wesoły, bardzo przywiązany i lojalny, ciekawski, aktywny

Wielkość: kot średniej wielkości

Waga: 4–6 kg

Wygląd ogólny: kot muskularny, o zwartej budowie ciała, ale elegancki, w typie orientalnym; sprawia wrażenie zawsze czujnego

Głowa: w kształcie serca, żuchwa silnie zarysowana, mocny podbródek

Nos: „lwi” – z delikatnie zarysowanym łukiem na czubku nosa; niewielki stop (przełom między czołem a nosem); kolor ciemnoniebieski lub lawendowy

Uszy: duże, szerokie u nasady, lekko zaokrąglone na końcach, osadzone wysoko na głowie

Oczy: duże, okrągłe, szeroko otwarte; błyszczące i pełne wyrazu; preferowany kolor zielony, choć u kociąt oraz młodych kotów w wieku do 2 lat dopuszczalny jest również bursztynowy

Tułów: lekko krępy i przysadzisty, ale muskularny, elegancki i gibki, silny, ale nie ociężały

Nogi: proporcjonalne do reszty ciała, tylne nieco dłuższe niż przednie; stopy owalne; poduszeczki łap ciemnoniebieskie lub lawendowe z różowym odcieniem

Ogon: średniej długości, szerszy u nasady i zwężający się ku zaokrąglonemu końcowi

Szata: krótka do średniej długości, jedwabista, delikatna, przylegająca do ciała; brak podszerstka; sierść lśni podczas ruchu

Umaszczenie: wyłącznie srebrzystoniebieskie, bez cieniowania, śladów pręgowania czy białych łat bądź nawet pojedynczych białych włosów; każdy włos powinien być jasny u samej nasady, następnie kolor przechodzi w ciemniejszy, głęboki; końcówki włosów są srebrne

Długość życia: 15–20 lat

1 Fragment „Tamra Maew” („Traktatu o kotach”), klasycznej księgi tajskiej zawierającej opisy kotów przynoszących szczęście i kotów sprowadzających niepowodzenie.


Anna Zielińska-Hoşaf
Absolwentka dziennikarstwa i turkologii na Uniwersytecie Warszawskim, a na co dzień pasjonatka kotów domowych i dzikich. Współpracowała z miesięcznikiem "Kot". Obecnie autorka tekstów z różnych dziedzin, redaktor w Wydawnictwie Akademickim "Dialog", korektor i tłumacz, a także... petsitterka, a raczej "catsitterka". Kocha koty od zawsze, dokarmia i opiekuje się nimi już od dziecka. Pasjonują ją zarówno różnorodne kocie charaktery, kocia inteligencja odkrywana na każdym kroku, jak i historia kotów oraz rola, jaką odgrywały w różnych kręgach kulturowych. Potrafiła połączyć kocią pasję z wybranymi kierunkami studiów - czego efektem były dwie prace magisterskie, o europejskiej prasie felinologicznej oraz o roli kotów w kulturze ludów tureckich. Stale pogłębia swoją wiedzę na temat kotów domowych i dzikich. Wychowywała się ze wspaniałym "dachowcem", a następnie z kotką rosyjską niebieską. Obecnie posiada trzy koty - dwie siostry-czarnule i kocurka-Tygryska z jednym oczkiem. Dokarmia jednocześnie okoliczne bezdomniaki i angażuje się w pomoc kotom bezdomnym, żywo interesuje się także projektami ochrony kotów dzikich.

Podobne artykuły