Zachowanie

Jak pies z kotem

Od dzieciństwa karmieni jesteśmy bajkami, w których pies i kot to najwięksi wrogowie, którzy toczą między sobą wieczną, ideologiczną wojnę. A jak jest naprawdę?

fot. Ewa Leśniewska

Jest po prostu różnie.
Pies i kot to dwa odmienne gatunki zamieszkujące od tysięcy lat ten sam obszar. Ich ścieżki życiowe przecinają się niemalże na każdym kroku. Uwielbienie człowieka w warunkach domowych, czy też wspólne zainteresowanie śmieciami u zwierząt dziko żyjących, stawia oba te gatunki w pozycji rywalizacji. Mimo wszystko, psy i koty potrafią się zgrabnie i skutecznie omijać i tolerować.

Dlaczego pies goni kota?

To jedno z najbardziej normalnych i prawidłowych zachowań psa. Jest w końcu drapieżnikiem. To my, ludzie, postrzegamy je jako nieetyczne, natomiast dla psa pogoń za uciekającym obiektem jest elementem łańcucha łowieckiego. Choć współcześnie nie muszą polować, żeby zjeść (dostają michę pod nos albo znajdą w krzakach stary chleb), to pozostał w nich cały repertuar zachowań, które ich przodkom pozwalały przetrwać. Uciekający kot jest doskonałym wyzwalaczem pogoni.

fot. Ewa Leśniewska


Co wpływa na takie zachowanie?
Psy bardzo temperamentne, o wysokim poziomie energii, żywiołowe, młode i pełne niezaspokojonych instynktów mogą przerzucić swoją frustrację związaną z brakiem ruchu, niespełnieniem ich potrzeb życiowych, czy nadmiarem oczekiwań w treningu na pogoń za obiektem. Pupil jest wtedy wyjątkowo czujny na jakikolwiek impuls, który pozwoli uruchomić zmagazynowany potencjał. Przebiegający kot staje się wtedy idealnym celem. Taka sytuacja może dotyczyć zwierząt, które zazwyczaj są obojętne na inne gatunki zwierząt, nie mają w nawyku pogoni za kotem, są z nimi zsocjalizowane, a nawet mieszkają z nimi pod jednym dachem. Tak zachować się może pies o normalnym temperamencie, ale z jakiegoś powodu sfrustrowany, np. szarpaniem się na smyczy, czy podłym nastrojem swojego opiekuna. Jak widać, pies nie musi mieć bezpośredniego „problemu” z pogonią za kotem i wrogim nastawieniem do nich. Mogą to być sposoby, które pozwalają psu na rozładowanie emocji czy stresu.

Pułapki komunikacji – koty i psy mówią w innych językach.

Badania naukowe mówią, że gatunki żyjące od wczesnego dzieciństwa ze sobą i nawiązujące pozytywne relacje w okresie wczesnej socjalizacji, potrafią się świetnie dogadywać. Między nimi zanika wrogość, potrafią się również dobrze porozumiewać i szanować. Postawa agresywna, przyjazna, czy lękowa jest zazwyczaj dobrze odczytywana; gorzej z sygnałami subtelnymi, które mogą frustrować i wprowadzać w zmieszanie zarówno psa jak i kota.

Słowniczek:

Wielkość ma znaczenie. Kotom zdecydowanie łatwiej zaakceptować psy podobnej wielkości. Większe psy, patrzące z góry, wprowadzają ogromne zaburzenie płaszczyzny komunikacji. Stają się dużym wyzwanie dla kota i mogą powodować postawę obronną lub chęć ucieczki. Kot spoglądający na psa z wysokości to jedna z największych psich udręk – takie zachowanie odbierane jest jako zagrożenie.

Machanie ogonem. U psa jest to zazwyczaj przyjazny gest, u kota „chodzący” ogon to objaw niepokoju i zdenerwowania. Podniesiony wysoko ogon – kot wyraża swoje zainteresowanie i zadowolenie (nie dotyczy nastroszonego ogona, który świadczy o bardzo dużym pobudzeniu i gotowości do agresji), natomiast pies może to odbierać jako zachowanie konfrontacyjne.

Burczenie. Ten dźwięk wydawany przez kota niektóre psy odbierają jako warczenie, czyli sygnał grożący.

Pies trąca łapą kota w geście zachęty do zabawy – kot może to odebrać jako próbę ataku.

Brak zachowanego podziału przestrzeni i własności mienia, czyli posłanie czy miska psa należy też do kota. Pies może być obojętny na takie zachowania, ale może też nie reagować mimo dużej frustracji i dyskomfortu.

Suma małych nieporozumień może niestety budować wrogie nastawienie do siebie mimo, że nikt nie miał złej woli „w rozmowie”. U psa rosnące nieporozumienia mogą prowadzić do pogoni za kotem, nawet
nie pochodzącym ze wspólnego gospodarstwa, a wrogie nastawienie jest wyrazem frustracji i stresu wyniesionego z domu .

Złe doświadczenia

Mały, ciekawski szczeniaczek spotyka kota, który go atakuje – w ciągu tych kilku sekund nastawienie psa może zmienić się diametralnie i od tego momentu kot staje się śmiertelnym wrogiem. Analogicznie, mały kot, który został pogoniony lub natrafił na psa agresywnego może reagować lękiem lub agresją. Taka sytuacja może mieć miejsce w każdym wieku. Agresja zawsze zostawia ślad, dlatego tak ważne jest, żebyśmy chronili nasze zwierzęta w kontaktach międzygatunkowych. Takie spotkanie dobrze jest wcześniej zaplanować i przemyśleć.

fot. Ewa Leśniewska

Kiepskie maniery

Psy, które mają z natury duże potrzeby poznawcze, lubią prowokować, a jeśli do tego dostały dużo swobody od opiekunów bardzo szybko odkryją, że kot ucieka – wystarczy go dobrze sprowokować. Pies zapewnia sobie w ten sposób pogoń, czyli niezwykle przyjemną aktywność. To wysoce niewłaściwy kierunek; prowadzi do stresowych sytuacji dla kota, co jest bardzo niebezpieczne dla jego zdrowia. Taki kot zaczyna mieć przesadzone reakcje ucieczkowe lub agresywne. W takiej sytuacji musimy bezwzględnie zadbać o bezpieczeństwo kota – takie obciążenie psychiczne może prowadzić do chorób, między innymi zapalenia pęcherza lub nerek.

Życie w zgodzie

Najłatwiejszym sposobem na dobre porozumienie międzygatunkowe to socjalizacja, zarówno szczeniąt jak i kociąt, w okresie do 12 tygodnia życia. Trzeba zaznaczyć, że te kontakty muszą być przyjazne i akceptowane przez matki maluchów.

W przypadku wprowadzania szczenięcia do domu z kotami czy kocięcia do domu z psami, warto zastosować się do specjalnych procedur. Należy zapewnić częściową izolację przez jakiś czas, a następnie wprowadzać zwierzęta rotacyjnie na wspólny teren, pamiętając o dużej ilości pozytywnych wzmocnień, np. zabawą czy dobrymi smaczkami. To, ile będzie trwać taki stan, zależy od samych zwierząt (stopnia ich socjalizacji, doświadczenia, innych problemów behawioralnych i trwać może od 1 do 6 tygodni). Istotne jest, aby nie popełnić błędu i nie wypuścić zwierząt na tzw. „żywioł”. Ilość emocji jaka temu towarzyszy może pozostawić ślad w postaci złego doświadczenia. A to bardzo trudno potem odpracować.

fot. Ewa Leśniewska


A co z pogonią obcych kotów? No cóż, musimy powrócić do nauki dyscypliny oraz zastanowić się, czy naszemu psu czegoś nie brakuje, np. innych aktywności, lub czy kot nie jest dla psa jedynym sposobem na rozładowanie napięcia psychicznego (np. na skutek napiętej sytuacji domowej, nieprawidłowych relacji z człowiekiem). Człowiek ma ogromny wpływ na kształt relacji międzygatunkowych. Musi stworzyć bezpieczne warunki dla wszystkich. Poczucie bezpieczeństwa to jedna z podstawowych potrzeb wszystkich żyjących istot. Dlatego umiejętne wyłapywanie wszelkich sygnałów braku komfortu i adekwatne reagowanie utwierdzi zwierzaki w poczuciu bezpieczeństwa. Musimy pamiętać o stworzeniu zwierzętom ich własnej przestrzeni, która nie będzie naruszana przez innych. Dokładając do tego codzienne przyjemne rytuały, takie jak zabawa, wspólnie spędzony czas i jedzenie – tworzymy doskonałe warunki, gdzie zwierzęta wygaszają najmniejsze objawy wrogości wobec siebie.


Zoopsycholog Agnieszka Penkala
Zoopsycholog, właścicielka 2 rosyjskich kotek, hodowli w trakcie rejestracji, współzałożycielka hodowli kotów rosyjskich Poranna Cava*PL

Podobne artykuły