Zachowanie

Jak dobrze żyć z niesłyszącym kotem?

Opiekując się niesłyszącym kotem, warto w sposób szczególny dbać o rytuały i porządek dnia – koty generalnie nie lubią zmian, a dla głuchych kotów ten porządek jest wyjątkowo ważny. Nie dotykajmy kota, który dotyku się nie spodziewa i nie jest na niego gotowy. Uprzedzajmy śpiące zwierzę o naszym nadejściu, powoli zbliżając rękę do jego nosa – ruch powietrza oraz nasz zapach będzie wystarczającym sygnałem – i poczekajmy z dotykiem aż się rozbudzi.

Koty wyposażone są w wibrysy, dzięki których odbierają drgania powietrza. To pozwala im na niesłychaną świadomość przestrzeni. Mimo braku słuchu, odbierają one również nasze tupanie czy pukanie – w ten sposób możemy się z nimi komunikować.

Głuche koty zwykle miauczą głośno i często, nie zdając sobie sprawy jak donośne są dźwięki, które wydają. Czasem miauczą wyjątkowo intensywnie, by zwrócić naszą uwagę. Charakterystyczny dla kotów niesłyszących jest wyższy ton miauczenia, a także nietypowe pory wokalizacji.

Nadmiernie silne gryzienie czy drapanie jest najczęściej związane ze zbyt wysokim pobudzeniem i wynika z tego, że mały kociak nie słysząc sygnałów bólu swego rodzeństwa, nie nauczył się prawidłowej kontroli siły ugryzienia i drapania. Jeśli zwierzak zaczyna spoglądać na nas, wiercić się – przerwijmy dotyk na chwilę i dajmy mu możliwość decyzji czy chce odejść. Warto od małego przekierować kocią zabawę na zabawki, a nie na nasze dłonie czy stopy. Wszelkie zabawki, którymi możemy się z kotami bawić, ale i te służące do interaktywnego karmienia, wspaniale zaspokajają podstawowe kocie potrzeby ruchu, eksploracji, polowania, myślenia.

Nie wyobrażam sobie możliwości, w której kot niesłyszący miałby być kotem wychodzącym. Już w przypadku zdrowych kotów, swobodne opuszczanie domu jest dla nich niebezpieczne. Kot głuchy poza domem to ogromne ryzyko – psy, lisy, samochody… Osiatkowany balkon lub woliera to konieczność. Pamiętajmy, żeby przede wszystkim traktować głuche zwierzęta NORMALNIE. Nadmierne wyręczanie ich, obawianie się, powoduje ich ogromną zależność od opiekuna, a w konsekwencji ciągłe wymuszanie uwagi czy problemy separacyjne.


Behawiorystka Agnieszka Siedlecka
Behawiorysta COAPE, inż. Hodowli i Ochrony Zwierząt Towarzyszących i Dzikich SGGW, technik weterynarii

Podobne artykuły