Akcesoria

Kalendarz adwentowy dla kota?

Grudzień to magiczny czas. Z szaf powoli zaczynamy wyciągać choinki, światełka i ozdoby świąteczne. W radiu rozbrzmiewają wesołe, świąteczne piosenki, dzięki którym czujemy nastrój nadchodzących świąt. Od pierwszego grudnia odliczamy dwadzieścia cztery dni do wigilii włącznie… A gdyby tak w to ekscytujące odliczanie zaangażować naszego mruczka?

Fot. notokoty

Kalendarz adwentowy dla kota Cat’s Love

Od kilku lat kalendarze adwentowe biją rekordy popularności w rozmaitych formach. Kiedyś najbardziej uprzywilejowani byli najmłodsi, cieszący się czekoladką o nowym kształcie, każdego grudniowego dnia. Teraz dorośli (i zwierzaki) też mogą zaszaleć!

Chcąc rozpieścić mruczka możemy wybrać kalendarz adwentowy dla kota Cat’s Love. W wyjątkowej, świątecznej i co najważniejsze -kociej szacie graficznej. Firma Cat’s Love przygotowała dla naszych mruczących przyjaciół wspaniałe, zdrowe i smaczne przekąski w postaci kawałków liofilizowanego mięsa na każdy dzień grudnia, aż do wigilii.

W paczce znajdziemy 24 porcji suszonego mięsa, a w tym:-

  • 8x filet z piersi kurczaka,
  • 8x suszona wołowina,
  • 8x krewetki.

CAT’S LOVE

KALENDARZ ADWENTOWY DLA KOTA

Kalendarz adwentowy CAT’S LOVE to świetny pomysł na prezent dla Twojego kota.

Frajda dla futrzaka i jego człowieka

Otwieranie nowego okienka każdego dnia, to frajda przede wszystkim dla dwunożnych przedstawicieli rodziny. Aczkolwiek zawartość kalendarza adwentowego Cat’s Love ucieszy przede wszystkim naszego kota. Kuszący zapach suszonego mięsa może przyciągać mruczka nawet już po skonsumowaniu swojej dziennej porcji. Polecamy więc trzymać kalendarz poza zasięgiem kota, gdyż w innym wypadku może nie przetrwać do wigilii.

Życzymy dużo dobrej zabawy i… smacznego!


Paulina Janik - Kwasiżur
Cześć! Nazywam się Paulina i jestem niepoprawną kociarą. Blog o kotach prowadzę przy pomocy mojego męża i naszych dwóch cudownych kotów – Gosi i Piotrusia. Zawodowo zajmuję się fotografowaniem, więc połączenie dwóch pasji: fotografowania i kotów, przyszło mi naturalnie. Na blogu dzielę się kociokadrami i doświadczeniami, a we wszystkim towarzyszą mi nasze adopciaki. Gosia – charakterna kotka o nietuzinkowym umaszczeniu, lubiąca aportować kulki z papieru i wskakiwać domownikom (a czasem i gościom) na plecy…;) I Piotruś – wygadany kocurek z hipnotyzującym spojrzeniem żółtych oczu, którego główne hobby to… jedzenie.

Podobne artykuły