Dzicy kuzyni

Serwal – lekkoatleta sawanny

Długonogi, smukły, cętkowany kot przypominający wyglądem małego geparda. Jeden z najzwinniejszych skoczków i posiadacz najczulszego słuchu w kociej rodzinie. Jego wielkim uszom nie umkną nawet najdrobniejsze szmery wydawane przez gryzonie przemierzające podziemne korytarze. Oto serwal – jeden z najbardziej charakterystycznych i najskuteczniejszych łowców sawanny.

Wielgachne uszy, charakterystyczne czarne „ślady łez” i czarny nos sprawiają, że pyszczek serwala należy do najsympatyczniejszych wśród dzikich kotów – zwłaszcza jeśli spojrzymy na kocięta z ich nieproporcjonalnymi „antenami”. Na serwale zwrócili uwagę już starożytni Egipcjanie – kot ten bowiem stosunkowo łatwo daje się oswoić (jeśli ma kontakt z człowiekiem od wczesnego dzieciństwa), a jednocześnie nie wyzbywa się swej dzikości i zdolności łowieckich. A te są godne podziwu – starożytni wykorzystywali tego wyjątkowo skocznego kota do polowania na ptaki.

DŁUGONOGI ELEGANT

Choć serwal znany był już starożytnym, używana współcześnie w większości języków europejskich nazwa nie ma tak dawnych korzeni. Słowo serwal to efekt… luźnego skojarzenia europejskich odkrywców podróżujących po Afryce. Według słownika The Concise Oxford Dictionary of English Etymology słowo serval jeszcze w XVIII w. oznaczało rysia lub „kota zaroślowego/ trawnego”. Pochodzi ono z łaciny, a upowszechniło się poprzez język francuski. Podróżnicy, którzy natknęli się na nieznanego im do tej pory kota, nazwali więc go mianem określającym inny gatunek (rysia), który był im dobrze znany. Pierwszego naukowego opisu serwala dokonał Schreber w 1776 r.

Obecnie kot ten jest jedynym przedstawicielem rodzaju Leptailurus, a za jego najbliższych kuzynów uważa się karakala oraz afrykańskiego kota złotego. Serwale występują na rozległych obszarach Afryki subsaharyjskiej, z wyłączeniem lasów deszczowych doliny rzeki Kongo, południowo- zachodniej części kontynentu oraz północno-wschodnich krańców Półwyspu Somalijskiego. Najwięcej serwali spotkać można we wschodniej i południowo-wschodniej Afryce. Niegdyś koty te zamieszkiwały również obszary położone w Afryce północno-zachodniej, w rejonie gór Atlas. Ostatnimi przedstawicielami serwali północnoafrykańskich są reliktowe populacje zamieszkujące rejony przybrzeżne w Maroku oraz prawdopodobnie w Algierii. Koty te występują tam na terenach obejmujących suche zarośla przedzielone sporadycznie terenami podmokłymi

Fot. Dusan Veverkolog

Serwale zamieszkują wszystkie rodzaje terenów trawiastych: typową sawannę trawiastą, sawannę parkową (tereny trawiaste z dość dużą liczbą drzew), a także sezonowo suche lasy tropikalne, tereny bagniste, mokradła, tereny zalewowe, zarośla porastające doliny rzek. Bardzo rzadko spotyka się serwale na obszarach suchych. Nie zamieszkują pustyń, nie przepadają jednak także za leśną gęstwiną.

Serwal to zwierzę, które trudno pomylić z innym przedstawicielem kociej rodziny. Jest kotem wysokim – spośród wszystkich kotowatych ma proporcjonalnie najdłuższe łapy.

To one między innymi upodabniają serwala do geparda, chociaż natura wyposażyła te dwa gatunki w długie nogi z zupełnie różnych powodów. Gepard posiada długie kości przedramienia, dzięki czemu potrafi rozwinąć tak zawrotną prędkość w czasie biegu. Serwal ma za to wyjątkowo długie stopy. Nie jest mistrzem sprintu, lecz wspaniale skacze – nawet na 3 m wzwyż.

Długie nogi mają jeszcze jedną istotną zaletę – zapewniają serwalowi dobrą widoczność w gęstych i wysokich trawach. Na takim terenie zwierzę to czuje się najswobodniej. Zaobserwowano, że obszary porośnięte niską roślinnością serwal przemierza na zgiętych nogach, aby znaleźć się jak najbliżej ziemi. Dopiero w trawie lub zaroślach wystarczająco wysokich do zapewnienia odpowiedniego kamuflażu serwal uznaje, że może się wyprostować.

Serwal jest kotem smukłym, o lekkiej budowie ciała. Kolor sierści przypomina futro geparda. Jest ona jasnożółta, ozdobiona czarnymi cętkami. U większości kotów cętki są wyraźne, choć bywają i serwale o rozmytym rysunku. Zdarzają się również serwale czarne – najczęściej występują na wilgotnych terenach wyżynnych Etiopii, Kenii i Tanzanii, rzadziej na sawannie parkowej i trawiastej. Serwal ma dość krótki, sięgający pięt ogon, który zdobią czarne plamki i pierścienie.

Jednak pierwszą cechą serwala, która rzuca się w oczy, są jego ogromne uszy, przywodzące na myśl uszy nietoperza. Nie bez przyczyny – chociaż podobnie jak inne koty serwale mają dobry wzrok, to słuch jest najważniejszym zmysłem tego drapieżnika.

Uszy w sposób niezwykle precyzyjny namierzają dźwięki wydawane przez potencjalne ofiary ukrywające się w trawie czy pod ziemią. Uszy serwala są czarne, ozdobione białymi plamkami. Stanowią znakomity system chłodzący – oddają ciepło całą swoją powierzchnią.

Długość ciała serwala wynosi 60–100 cm, długość ogona – 30–45 cm. Serwal waży od 7 do 18 kg. Jego wysokość w kłębie (średnio 60 cm) przewyższa o 10–12 cm wysokość podobnego rozmiarami karakala. Samice są mniejsze od samców.

NASŁUCHUJĄCY MYŚLIWY

W wysokich zaroślach czy trawie wytropienie małego zwierzęcia, np. gryzonia, byłoby niezwykle trudne dla drapieżnika polegającego głównie na wzroku. Dlatego taktyka serwala to nasłuchiwanie odgłosów potencjalnej zdobyczy. Wielkie uszy nie tylko są wyjątkowo czułe na dźwięki ciche, o różnych częstotliwościach (włącznie z ultradźwiękami). Dzięki nim serwal może odróżnić odgłosy gryzonia od całej gamy innych dźwięków dobiegających z okolicy, a także dokładnie określić położenie ofiary.

Serwal potrafi siedzieć bez ruchu i wcale nie obserwować terenu, lecz w skupieniu namierzać źródła dźwięków wydawanych przez gryzonie.

Gdy ofiara zostanie namierzona, serwal wyskakuje w górę, ponad zarośla, i spada na niespodziewające się niczego zwierzę. Skok jest szybki i bardzo precyzyjny. Aż połowa wszystkich ataków serwala kończy się sukcesem.

A co może wejść w skład menu serwala? Oprócz wspomnianych drobnych gryzoni mogą być to zające i inne drobne ssaki, ptaki, jaszczurki oraz żaby. Ataki na większą zdobycz zdarzają się rzadko. Potencjalne ofiary serwala nie są jednak bezbronne. Ponieważ kot poluje, posługując się słuchem, małe zwierzęta nauczyły się siedzieć w trawie nieruchomo i bezszelestnie nawet przez długi czas. Wówczas myśliwy musi wykorzystać inną technikę. Z rozbiegu wykonuje serię skoków – zygzakując, wpada w kępy traw, płosząc gryzonie. Wówczas pozostaje już tylko wytypowanie zdobyczy i jeden decydujący skok. Serwal znakomicie radzi sobie także z drobnymi ssakami mieszkającymi w podziemnych norach i korytarzach – takimi jak kretoszczury.

Drapieżnik ten, jako jeden z nielicznych przedstawicieli kociej rodziny, nie boi się „pobrudzić sobie łap” – w sensie dosłownym. Gdy zlokalizuje sieć podziemnych korytarzy kretoszczurów, zaczyna rozkopywać ziemię w miejscu jednej z odnóg i… cierpliwie czeka przy wylocie z uniesioną, gotową do ataku przednią łapą.

Doskonale wie, że kretoszczury zauważą zniszczenia i ruszą do akcji naprawczej. Wówczas wystarczy tylko jeden ruch łapą, aby upolować obiad. Z łowów podziemnych serwal znakomicie potrafi przerzucić się w razie potrzeby na polowanie na ptaki. Tak doskonały skoczek jest w stanie schwytać ptaka siedzącego na gałęzi czy nisko przelatującego.

Serwale preferują tereny wilgotne i, jeśli mogą, trzymają się blisko koryta rzecznego. Tam też chętnie polują. Kot siada na brzegu lub wchodzi na płyciznę i cierpliwie czeka, aż nieostrożna zdobycz znajdzie się wystarczająco blisko. Jeśli taką namierzy – działa błyskawicznie. Wyrzuca rybę na ląd jednym machnięciem łapy. Żaby chwyta bezpośrednio w wodzie.

W Tanzanii zaobserwowano osobnika, który polował na żaby, brodząc przez trzy godziny w płytkim jeziorku. Efekty były znakomite – aż 28 złapanych żab!

Serwal bardzo rzadko żywi się padliną – udokumentowano zaledwie kilka takich przypadków, m.in. osobnika w Kenii, który podkradł się do odpoczywającego stada lwów i uraczył się zabitą przez wielkie koty zebrą.

TRYB ŻYCIA SERWALA

Serwale, podobnie jak większość kotów, są samotnikami. Ich terytorium obejmować może obszar od 1,6 (np. serwale z Ngorongoro) do 30 km2 (rozmiar odnotowany w południowej Afryce), w zależności od obfitości pokarmu oraz płci kota (samice z reguły mają mniejsze rewiry niż samce). Terytoria kilku kotów mogą nakładać się na siebie, ale poszczególne osobniki unikają kontaktu – oczywiście poza rują oraz, w przypadku samic, okresem wychowywania młodych. Jednak nawet jeśli drogi dwóch serwali niespodziewanie skrzyżują się, rzadko dochodzi do aktów agresji. W okresie godowym ponadto zaobserwowano liczne przypadki par patrolujących terytorium wspólnie.

Pory aktywności serwali zależą od rozmaitych czynników. Koty najczęściej polują o zmroku, świcie, a także nocą. Mogą jednak wyruszać na łowy również w ciągu dnia, co zdarza się często, jeśli ulubiona ofiara danego serwala prowadzi dzienny tryb życia, a także przy chłodniejszej pogodzie oraz na terenach, na których koty czują się niezagrożone. Za dnia polują też samice wychowujące kocięta. Nocą kotki chronią potomstwo, które narażone jest na ataki dużych, nocnych drapieżników.

Ciąża samicy trwa 65-75 dni. W miocie rodzi się od jednego do sześciorga kociąt; najczęściej jednak nie więcej niż troje. W momencie narodzin młode ważą około 250 gramów. Kocięta pozostają z matką do 12 do 14 miesięcy. Na wolności serwal żyje przeciętnie do 11 lat, choć może dożyć i lat 17. W ogrodach zoologicznych koty te mogą żyć dłużej, do 20-23 lat.

STATUS I ZAGROŻENIA

Serwal jest drapieżnikiem wciąż dość często występującym na terenach na południe od Sahary. W Afryce Północnej natomiast ma on status krytycznie zagrożonego wyginięciem (CR). Niedawno na terenie Parku Narodowego Feijda w Tunezji reintrodukowano serwale – wypuszczono tu koty pochodzące z populacji wschodnioafrykańskich. Serwal jest chroniony przepisami Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).

Niestety tylko w 10 państwach, na terenie których żyją serwale, polowanie na te koty jest całkowicie zakazane. Zakaz obowiązuje w Algierii, Botswanie, Kongo, Kenii, Liberii, Maroku, Mozambiku, Nigerii, Rwandzie, RPA (tylko w Prowincji Przylądkowej Zachodniej) oraz Tunezji.

Głównym zagrożeniem dla serwala jest degradacja jego naturalnego środowiska na skutek różnych czynników, m.in. pustynnienia sawann, urbanizacji, osuszania terenów podmokłych, wypalania traw, nadmiernej konsumpcji traw przez wypasane stada. Zagrożeniem jest też polowanie na serwale (dla skór czy „sportu”), dozwolone w wielu państwach. Konflikty między serwalami a hodowcami zwierząt zdarzają się bardzo rzadko: serwale nie atakują bydła czy zwierząt gospodarskich, nie przyczyniają się więc raczej do strat materialnych ludności wiejskiej. Z rzadka atakują drób, ale o wiele łatwiej je do tego zniechęcić niż inne drapieżniki.

Koty te mogą współegzystować z rolnikami i hodowcami, jeśli tylko dany teren zapewnia im kamuflaż (wysoką trawę czy zarośla, będące jednocześnie domem dla drobnych zwierząt) oraz źródło wody. Co więcej, jako że serwale polują w dużej mierze na gryzonie, są one wręcz sprzymierzeńcami rolników.

Serwale stosunkowo łatwo można oswoić. Posiadanie serwala wiąże się z dopełnieniem licznych formalności zgodnie z przepisami CITES, włącznie z zarejestrowaniem dzikiego kota u starosty właściwego co do miejsca przetrzymywania zwierzęcia.

Należy dodać, że nieliczne osoby są w stanie zapewnić dzikiemu kotu odpowiednie warunki (m.in. przestronną wolierę) oraz odpowiednio go wychować. Serwal musi mieć oczywiście legalne pochodzenie. Alternatywą są „serwale w miniaturze”, czyli koty domowe rasy savannah. Rasa ta jest hybrydą serwala i kota domowego. Jest uznana tylko przez niektóre organizacje amerykańskie i, podobnie jak inne hybrydy, wzbudza kontrowersje dotyczące zwłaszcza metod hodowli.

Bibliografia: Luke Hunter, Wild cats of the world, London 2015 Rémy Marion, Des félins, wyd. Larousse, 2005 Zuzanna Stromenger, Słownik kotów świata, Warszawa 2001 Mel & Fiona Sunquist, Wild cats of the world, Chicago 2002 Leptailurus serval w: „The IUCN Red List of Threatened Species”, http://www. iucnredlist.org/details/11638/0


Anna Zielińska-Hoşaf
Absolwentka dziennikarstwa i turkologii na Uniwersytecie Warszawskim, a na co dzień pasjonatka kotów domowych i dzikich. Współpracowała z miesięcznikiem "Kot". Obecnie autorka tekstów z różnych dziedzin, redaktor w Wydawnictwie Akademickim "Dialog", korektor i tłumacz, a także... petsitterka, a raczej "catsitterka". Kocha koty od zawsze, dokarmia i opiekuje się nimi już od dziecka. Pasjonują ją zarówno różnorodne kocie charaktery, kocia inteligencja odkrywana na każdym kroku, jak i historia kotów oraz rola, jaką odgrywały w różnych kręgach kulturowych. Potrafiła połączyć kocią pasję z wybranymi kierunkami studiów - czego efektem były dwie prace magisterskie, o europejskiej prasie felinologicznej oraz o roli kotów w kulturze ludów tureckich. Stale pogłębia swoją wiedzę na temat kotów domowych i dzikich. Wychowywała się ze wspaniałym "dachowcem", a następnie z kotką rosyjską niebieską. Obecnie posiada trzy koty - dwie siostry-czarnule i kocurka-Tygryska z jednym oczkiem. Dokarmia jednocześnie okoliczne bezdomniaki i angażuje się w pomoc kotom bezdomnym, żywo interesuje się także projektami ochrony kotów dzikich.

Podobne artykuły