ZdrowieWywiady

Klim: Jak zadbać o kocie zęby?

Czy nasz kot powinien codziennie myć zęby? Czy dieta ma wpływ na stan jamy ustnej? Co powinno nas zaniepokoić  i może świadczyć o chorobie stomatologicznej? Odpowiada lek. wet. Emilia Klim.

Pierwsze zęby u kociaka – co powinniśmy wiedzieć?

Kocięta w wieku 5-6 tygodni powinny posiadać komplet uzębienia mlecznego na które składa się 12 siekaczy, 4 kły oraz 10 przedtrzonowców, co w sumie daje 26 zębów. Okres pierwszych szczepień to najlepszy czas, aby skontrolować uzębienie malucha u rodzinnego lekarza weterynarii, powoli przyzwyczajać go do dotyku w obrębie pyszczka i budować pozytywne relacje z opiekunem i lekarzem. To co powinno zaniepokoić opiekuna na tym etapie to braki w uzębieniu, złamania koron i problemy w domykaniu pyszczka, które mogą sygnalizować wadę zgryzu uniemożliwiającą prawidłowe funkcjonowanie, wówczas należy jak najszybciej zasięgnąć porady lekarza w celu ustalenia przyczyny problemu i sposobu jego rozwiązania. 

W wieku ok 3-4 miesięcy rozpoczyna się wymiana uzębienia mlecznego, która powinna się zakończyć w wieku 6-go/7-go miesiąca, a dorosły kot o prawidłowym uzębieniu powinien posiadać 30 zębów stałych( z czego 12 to zęby sieczne, 4 kły, 10 przedtrzonowców i 4 zęby trzonowe). To również dobry czas aby pojawić się na kontroli u lekarza weterynarii by ocenić stan zgryzu i wygląd dziąseł. 

Co powinniśmy robić żeby nasz pupil miał zdrowe, ładne zęby?

Kiedy nasz kot posiada jeszcze uzębienie mleczne powinniśmy stopniowo przyzwyczajać go do dotyku w obrębie pyszczka, a w tym celu odchylać policzki i unosić wargi tak by w przyszłości nie stanowiło to dla niego problemu. To powinno ułatwić współpracę kiedy po wymianie zębów mlecznych na stałe będziemy chcieli wprowadzić codzienną higienę jamy ustnej polegającą na myciu zębów. Niestety nie ma skuteczniejszej metody od tak zwanej higieny aktywnej, która stanowi najlepszą formę zapobiegania zapaleniu dziąseł i rozwojowi choroby przyzębia. Codzienne mycie zębów przynosi najlepsze efekty i dlatego warto o tym pomyśleć kiedy nasz kot jest jeszcze młody, a my możemy z nim wypracować pewne schematy. 

Czyli codzienne mycie zębów nie jest przesadą a wręcz zalecaną koniecznością? 

Podczas konsultacji często cytuję starą prawdę, że „Lepiej zapobiegać niż leczyć”. Jak wspomniałam w odpowiedzi na poprzednie pytanie, higiena aktywna, czyli po prostu mycie zębów stanowi najskuteczniejszą formę zapobiegania zapaleniu dziąseł i chorobom przyzębia. Schorzenia te są jednymi z najczęstszych kocich stomatologicznych przypadłości.

Etiologią zapalenia dziąseł jest zalegająca na powierzchni zębów płytka bakteryjna czyli cienka warstwa miękkiego osadu, którą w głównej mierze stanowią bakterie i toksyczne produkty ich metabolizmu, a także resztki pokarmu i złuszczony nabłonek jamy ustnej. Niestety długo zalegająca na powierzchni zębów płytka bakteryjna ulega procesowi mineralizacji i w ten sposób dochodzi do formowania kamienia nazębnego. Ten ostatni na szczęście nie jest „aktywny biologicznie” ale ze względu na szorstką powierzchnię sprzyja szybszej akumulacji płytki bakteryjnej, która jest podstawową przyczyną rozwoju zapalenia dziąseł. Warto pamiętać, że zapalenie dziąseł jest procesem odwracalnym i właśnie poprzez codzienną higienę możemy przywrócić stan jamy ustnej do pełni zdrowia. Inaczej niestety jest w przypadku przewlekłego, zapalenia dziąseł, które prowadzi do rozszerzenia procesu zapalnego na struktury przyzębia odpowiedzialne za kotwiczenie zęba w zębodole. Wówczas mówimy już o chorobie przyzębia, której skutki możemy jedynie zahamować ale już nie odwrócić. Zaawansowana choroba przyzębia najczęściej wiąże się z koniecznością ekstrakcji objętych nią zębów i dlatego twierdzenie, że „ lepiej zapobiegać niż leczyć” ma tak fundamentalne znaczenie.

Od czego więc zacząć naukę mycia zębów?

Jak wspomniałam na początku  radzę oswajać kota z dotykiem w obrębie pyszczka. Proponuję  głaskać jego okolice oraz próbować delikatnie odchylać wargi i policzki by przy okazji spróbować obejrzeć zęby naszego pupila. Najlepsze efekty osiągniemy w czasie kiedy kot jest wypoczęty i zrelaksowany.

Kolejnym krokiem powinno być zapoznanie zwierzaka z pastą lub żelem, którego planujemy używać. Pamiętajmy, że bezwzględnie muszą to być preparaty weterynaryjne, które nie zawierają fluoru, w związku z czym mogą być przez zwierzę połykane bez niebezpieczeństwa zatrucia. Dodatkowo preparaty weterynaryjne wzbogacane są substancjami zapachowymi i smakowymi (np. aromatem ryby czy kurczaka), co zdecydowanie uatrakcyjnia wszelkie zabiegi higieniczne. Preparat należy równomiernie rozprowadzać palcem po zębach, dziąsłach i policzkach, tak aby zwierzę mogło go z łatwością zlizywać i smakować.

Kiedy kot zapozna się już z żelem lub pastą, możemy próbować rozprowadzać je przy użyciu specjalnej, dostępnej w dobrych sklepach zoologicznych nakładki do czyszczenia zębów lub po prostu gazika nawiniętego na palec. Na rynku dostępne są również specjalne chusteczki nasączone żelem, który poprzez zawartość cynku doskonale łagodzi stany zapalne i hamuje namnażanie bakterii. Niestety w przypadku kotów, często jest to maksimum na jakie możemy liczyć w zakresie współpracy przy myciu zębów.

Jednak dla wytrwałych właścicieli i ich równie cierpliwych podopiecznych, którzy zechcą przejść na wyższy poziom wtajemniczenia i zęby szczotkować, zalecam dostępne w aptekach szczoteczki jednopęczkowe. Charakteryzują się one malutką główką, którą jesteśmy w stanie oczyścić wszystkie trudno dostępne powierzchnie.

Emilia Klim

Stomatolog zwierzęcy

Lekarz weterynarii, zajmuje się profilaktyką, diagnostyką oraz leczeniem chorób jamy ustnej zwierząt domowych.

Higiena pasywna (tj. dbania o zęby poprzez zabawę gryzakami lub podawanie przysmaków wspomagających zdrowie jamy ustnej) czy to u kota możliwe?

Niestety u kotów, w przeciwieństwie do psów, mamy nieco ograniczone możliwości korzystania z dobrodziejstw higieny pasywnej. Koty zwykle nie bawią się gumowymi zabawkami i w związku z tym brakuje dla nich gryzaków, czy dentystycznych przysmaków, których gryzienie może ograniczać odkładanie płytki bakteryjnej. Z rozmów z opiekunami kotów wiem jednak, że dobre efekty może przynosić podawanie kotu nieco większych kawałków dobrej jakości mięsa, co wymusza ich rozgryzanie, a dzięki temu dochodzi do fizjologicznego oczyszczania powierzchni zębów. 

Dieta a zdrowie zębów – jak wybór sposobu karmienia może wpływać na stan jamy ustnej?

Dobór diety nie będzie miał dla stanu zębów większego znaczenia jeżeli opiekun będzie regularnie czyścił kotu zęby.  Higiena pasywna może stanowić jedynie uzupełnienie higieny aktywnej ale sama nigdy nie przyniesie spektakularnych efektów. Ogólnie uważa się, że karma sucha jest karmą bardziej „higieniczną”,  ponieważ rozgryzanie krokiecików sprzyja oczyszczaniu zębów. Niemniej koci układ pokarmowy jest znacznie lepiej przystosowany do karmy mokrej, sprzyja jej trawieniu i odpowiedniemu nawodnieniu kota. Dlatego zdecydowanie polecam podawanie kotom karmy mokrej i po prostu codzienne czyszczenie zębów.

Badania pokazują, że ponad 70% kotów powyżej 2. roku życia wymaga interwencji stomatologa! 

Rzeczywiście statystyki są dość przytłaczające. Bardzo rzadko zdarza się, że koci pacjent wymaga jedynie prostego zabiegu profilaktycznego. Zwykle niestety konieczne są już bardziej zaawansowane procedury polegające na ekstrakcjach. Pomijając wizyty kontrolne związane z wyminą uzębienia, koci pacjenci powinni pojawiać się na kontrolach stomatologicznych raz w roku. Warto wykorzystać każdą wizytę związaną choćby ze szczepieniem by sprawdzić stan uzębienia naszego pupila. To pozwoli uniknąć sytuacji w których nasz milusiński nie zdradzając żadnych oznak bólu, cierpi w milczeniu. Pamiętajmy, że jama ustna jest początkiem układu pokarmowego  oraz oddechowego i dlatego jej zdrowie ma szczególne znaczenie dla zdrowia całego organizmu a przede wszystkim takich narządów jak nerki, wątroba czy serce, a wszelkie stany zapalne w obrębie jamy ustnej rzutują również na kondycję układu odpornościowego. 

Co powinno nas zaniepokoić?

Pierwszym i chyba najłatwiejszym do zidentyfikowania symptomem problemów stomatologicznych kota, jest po prostu nieprzyjemny zapach z pyszczka, który jest oznaką procesów gnilnych typowych dla choroby przyzębia. Przyczyną przykrego zapachu są lotne związki siarki będące produktem ubocznym metabolizmu bakterii. Drugim niepokojącym objawem są zaczerwienie, obrzęk oraz spontaniczne krwawienie dziąseł. Trzecim powodem do niepokoju powinien być zalegający kamień nazębny, który choć nie wykazuje aktywności biologicznej, może drażnić dziąsła mechanicznie i bardzo często kryć pod sobą znacznie poważniejszy i trudny do zauważenia problem jakim jest resorpcja zębów. Opiekunowie powinnni również zwracać uwagę na powierzchnię koron zębów, czy nie ma na nich widocznych złamań, ukruszeń bądź defektów szkliwa. Zawsze należy też zwracać uwagę na symetrię twarzy kota, bo jej zaburzenia mogą świadczyć o przebytym urazie, rozroście nowotworowym bądź stanie zapalnym w jamie ustnej. 

Najbardziej popularne choroby zębów u kotów?

Najczęstszymi jednostkami chorobowymi jakie spotykam u kotów są resorpcje zębów. Niestety dotyczą one kotów w każdym wieku, niezależnie od płci, rasy oraz trybu życia. Resorpcja to nic innego jak utrata twardych struktur zęba, często prowadząca do odsłonięcia żywej tkanki zwanej miazgą. Choroba ta jest ekstremalnie bolesna i często prowadzi do tak zwanej pseudoanoreksji, kiedy koty zainteresowane są jedzeniem i choć podejmują próbę przyjmowania pokarmu to w momencie natrafienia fragmentem jedzenia na obolały ząb, przerywają jedzenie i odbiegają od miski. Wyróżniamy dwa typy resorpcji. W typie pierwszym przyczyną zjawiska jest stan zapalny dziąseł a ubytki lokalizują się w okolicy szyjki zęba. Przyczyna resorpcji drugiego typu, nie jest póki co poznana, a proces najczęściej dotyczy korzeni zębów, co możemy wykryć we wczesnym jej stadium poprzez wykonanie zdjęć rentgenowskich. Niestety tylko zaawansowane zmiany resorpcyjne są dostrzegalne gołym okiem. 

Drugim najczęstszym problemem stomatologicznym kotów jest choroba przyzębia. Należy pamiętać, że nieleczone zapalenie dziąseł jest prostą drogą do jej rozwoju. 

Trzecim, również dość częstym schorzeniem jest tak zwany „caudal stomatitis” czyli przewlekłe zapalenie tylnej części jamy ustnej i dziąseł nazywane dawniej plazmocytarnym zapaleniem jamy ustnej. Niestety u podłoża tej choroby leży nadwrażliwość organizmu kota na antygeny bakterii zawartych w płytce nazębnej. Choroba objawia się masywnym zapaleniem, przekrwieniem i przerostem błony śluzowej łuków gardłowych oraz dziąseł i może być bardzo wyniszczająca, a nieleczona może predysponować do powstania nowotworów.

Jak wygląda leczenie?

Niestety w przypadku choroby resorpcyjnej nie ma sposobów leczenia zachowawczego, a objęte procesem zęby należy usunąć. Podejmowano próby wykonywania wypełnień w ubytkach ale resorpcja postępowała, wypełnienie wypadało i leczenie kończyło się niepowodzeniem. 

Chorobę przyzębia można próbować zatrzymać wykonując tak zwany kiretaż, czyli czyszczenie przestrzeni poddziąsłowej, jednak warunkiem niezbędnym do utrzymania efektu jest bardzo dokładna, codzienna higiena jamy ustnej co niekiedy bywa trudne i mimo starań opiekunów nie przynosi oczekiwanych efektów. Przy zaawansowanych zmianach niestety nie pozostaje nic innego jak usunąć objęte chorobą zęby. 

Zapalenie jamy ustnej i dziąseł u kota jest dla mnie najbardziej  przykrym schorzeniem, ponieważ jedynym sposobem jej leczenia jest ekstrakcja wszystkich, często zdrowych zębów, na których jednak odkłada się płytka bakteryjna.

Publikacje podają, że w przypadku 60% kotów ekstrakcja zębów prowadzi do całkowitego wyleczenia,  20% przypadków wymaga dodatkowego leczenia farmakologicznego, a pozostałe 20% kotów pozostaje nieuleczone. 

Usuwanie zębów i co dalej? 

Informacja o konieczności ekstrakcji zębów często nasuwa właścicielom pytanie „jak on będzie jadł?” Proszę mi wierzyć, że najczęściej jest znacznie lepiej niż przed zabiegiem. Nawet koty bezzębne doskonale sobie radzą z przyjmowaniem pokarmu. Oczywiście wymaga to czasu by kot przyzwyczaił się do „przeciągów” w pyszczku, ale zwykle nie stanowi to dla nich większego problemu ☺ 

Koci senior na co zwracać uwagę?

Jeżeli chodzi o zęby i główne problemy stomatologiczne kotów, to nie dzielę ich w swojej pracy na starszych i młodszych, ponieważ większość chorób występuje niezależnie od ich wieku. Inaczej jest jednak w przypadku chorób nowotworowych, które znacznie częściej występują u seniorów. Dlatego wszystko co wydaje się opiekunom inne niż było, na przykład kształt dziąseł, policzków czy warg, a także nagła utrata masy ciała, czy problemy z przyjmowaniem pokarmu powinny skłonić do szybkiej wizyty u lekarza.

Natomiast często spotykam się z obawami właścicieli wynikającymi z konieczności znieczulenia kota seniora, w przypadku zabiegu. Otóż nie ma się czego bać. Każde zwierzę przed zabiegiem powinno przejść wizytę kwalifikacyjną podczas której zlecone zostaną badania dodatkowe pozwalające wykluczyć czynniki dyskwalifikujące je ze znieczulenia ogólnego. Po dokładnym przebadaniu i przeanalizowaniu wyników, anestezjolog ustali protokół znieczulenia pod konkretnego pacjenta tak aby procedura ta była w pełni bezpieczna. 


Podobne artykuły