Dzicy kuzyni

Czarne ucho – rzecz o karakalu

Karakal jest średniej wielkości kotem zamieszkującym suche oraz trawiaste obszary Afryki i Azji. Znany powszechnie jako „ryś stepowy” – ze względu na krótki ogon i pędzelki na uszach – z rysiem niewiele ma wspólnego. Ten doskonały skoczek towarzyszył natomiast dawnym władcom Azji na polowaniach i był skuteczniejszy niż niejeden pies myśliwski.

Choć wyglądem zewnętrznym przypomina najbardziej rysia, spokrewniony jest bliżej z serwalem. Można go rozpoznać po dużych, czarnych uszach zakończonych imponującymi pędzelkami. Od owych uszu pochodzi zresztą nazwa tego kota. Zdolności karakala imponowały już starożytnym. Oswojone koty znaleźć można było w menażeriach cesarzy chińskich czy wśród zwierząt myśliwskich władców Indii.

Czarnouchy (nie)ryś

Karakal (Caracal caracal) jest średniej wielkości kotem, zamieszkującym różnego typu tereny trawiaste lub porośnięte skąpą roślinnością: półpustynie, stepy, sawanny, krzaczaste zarośla. Jego obszar występowania obejmuje niemal cały kontynent afrykański – z wyjątkiem terenów wybitnie pustynnych oraz lasów deszczowych – a także Bliski Wschód (z wyłączeniem pustynnego wnętrza Półwyspu Arabskiego), południową Anatolię, Iran, Turkmenistan, południowo-zachodni Kazachstan (od wybrzeży Morza Kaspijskiego po Morze Aralskie), zachodni Uzbekistan, dalej Afganistan, Pakistan oraz północno-zachodnie i środkowe Indie.

Jako że od wieków zamieszkiwał Zachodni Turkiestan, karakal był często napotykany przez koczownicze i półkoczownicze ludy tureckie, które nadały mu nazwę pochodzącą od jego najbardziej wyrazistej cechy – czarnych uszu zakończonych długimi, czarnymi kępkami włosów. Pierwotna, lokalna nazwa gatunku, nadana przez ludy turkmeńskie zamieszkujące okolice Morza Kaspijskiego, brzmi „qara qulaq” lub „qarah qulaq” i oznacza dosłownie „czarne ucho”. Nazwa zoologiczna kota, jak również jego miano w wielu językach (zarówno europejskich, w tym w polskim, jak i w językach wschodnich, jak „siyāh gusz” po persku), weszły natomiast w użycie za pośrednictwem języka tureckiego. Po turecku nazwa ta brzmi „karakulak”. Do środowiska naukowego wprowadził ją przyrodnik Georges Buffon w 1761 r. Do tej pory w Europie raczej nie odróżniano go od rysia – „rysiem” zapewne określali karakale już Grecy i Rzymianie.

Drugą popularną nazwą karakala jest „ryś stepowy”. Od tego miana naukowcy starają się odchodzić. Zostało ono nadane kotu ze względu na podobieństwa zewnętrzne z rysiami – dość krótki ogon oraz pędzelki na końcach uszu. Przez pewien czas funkcjonowała nawet nazwa łacińska Lynx caracal, przypisująca karakale do rodzaju rysi. Karakal nie jest natomiast blisko spokrewniony z rysiami. Jego najbliższym kuzynem i drugim przedstawicielem rodzaju Caracal, jest afrykański kot złoty. Kolejnym dość bliskim genetycznie karakalowi kotem jest afrykański serwal. Przodek tych trzech gatunków wyodrębnił się ze wspólnego drzewa genealogicznego kotowatych około 5,6 milionów lat temu, a więc dużo wcześniej niż przodek rysi (3,2 mln lat temu).

W językach lokalnych funkcjonują ponadto inne, niekiedy bardzo interesujące nazwy karakala. W różnych regionach Afryki bywa on nazywany na przykład „kotem czerwonym/rudym” (od barwy futra), bądź „brodatym lwem” (w języku tigrinia używanym w Erytrei i północnej Etiopii).

Kot w makijażu

Karakal to kot smukły, długonogi. Kończyny tylne są nieco dłuższe niż przednie, co nadaje kotu ogólne wrażenie jeszcze wyższego niż jest w rzeczywistości (w kłębie ma średnio 45 cm). Długość tułowia wraz z głową wynosi 61–108 cm, a dosyć krótkiego ogona – 18 – 34 cm. Samce są cięższe od samic i mogą ważyć od 7,2 do 26 kg (samice – od 6,2 do 15,9 kg).

Do niedawna wyróżniano osiem podgatunków karakala – według podziału zaproponowanego w 2005 r., na podstawie badań sięgających 1975 r. Siedem podgatunków zamieszkuje Afrykę, jeden – Azję Centralną i Bliski Wschód. Nowsze badania, oparte jak na razie tylko na analizie porównawczej zasięgu występowania i pokrewieństwa podgatunków innych zwierząt afrykańskich, obniżyłyby jednak liczbę podgatunków karakala do trzech:

Caracal caracal caracal zamieszkującego południową i wschodnią Afrykę,

C. c. nubicus zamieszkującego północną i zachodnią Afrykę,

C. c. schmitzi zamieszkującego Bliski Wschód i Azję Centralną po Indie.

Przypuszczenia te wymagają potwierdzenia w dalszych badaniach. Warto byłoby się przyjrzeć równolegle różnicom pomiędzy karakalami zamieszkującymi poszczególne regiony. Wiadomo na przykład, że koty z Indii są mniejsze niż te pochodzące z Afryki subsaharyjskiej.

Karakale to koty ubarwione jednolicie (z możliwym wyjątkiem nielicznych cętek i rozet po wewnętrznej stronie tylnych kończyn u niektórych osobników). Futro kota może mieć różne odcienie – od ochrowo- i piaskowobrązowego przez płowy po intensywny, ceglastoczerwony bądź brązowy. Brzuch i wewnętrzna strona nóg, a także podbródek są jaśniejsze.

Zauważono pewną prawidłowość – osobniki zamieszkujące bardziej suche, półpustynne regiony (np. karakale z Bliskiego Wschodu) są jaśniej ubarwione niż te z terenów porośniętych bujną trawą czy zaroślami. Osobniki ciemne – w kolorze czekolady czy wręcz niemal czarne – także się zdarzają, choć należą do rzadkości. Karakale zamieszkujące tereny suche mają często futrzane „kapcie” chroniące stopy przed rozgrzanym podłożem.

Uszy, „flagowa” cecha karakala, są duże, z tyłu czarno ubarwione, zakończone długimi, czarnymi kępkami włosów. Nie wiadomo do końca, czemu służą owe pędzelki. Część badaczy przypuszcza, że stanowią element ułatwiający komunikację z innymi osobnikami. 

Kolejną cechą typową dla karakala są czarne znaczenia na pyszczku – cieniowanie sprawiające wrażenie starannie wykonanego makijażu, podkreślającego oczy i poduszki z wibrysami. Policzki są cieniowane delikatnie, jedynie muśnięte – kolor skupia się natomiast na owych poduszkach (aż do górnej wargi) oraz czarnym lusterku nosa. Oczy kota „obrysowane” są na czarno niczym cienką konturówką. Ciemne są także wewnętrzne kąciki oczu, pionowe kreski nad oczami (po jednej nad każdym) oraz cieniowanie biegnące centralnie przez czoło ku głowie.

Mistrz skoków i sprintu

Karakal jest znakomitym, sprawnym myśliwym. Jego mocnym punktem są bardzo silne kończyny tylne, pozwalające kotu na nagłe przyspieszenie, a także spektakularne skoki wzwyż, z których słynie.

Dodajmy do tego bardzo silne przednie łapy (mocniejsze i większe niż u podobnej wielkości serwala), ostre i twarde pazury, dobrze rozwiniętą twarzoczaszkę i silny nacisk szczęk, a otrzymamy drapieżnika, który potrafi schwytać jednym dobrze wymierzonym skokiem ptaka zrywającego się do lotu bądź powalić zwierzę ważące nawet cztery razy tyle, co on sam. Karakal uważany jest za najszybszego wśród małych kotów. Choć brakuje dokładnych danych potwierdzających maksymalną prędkość, jego przyspieszenie w sprincie jest imponujące. Skok karakala może natomiast wynieść 2 metry w górę z pozycji stacjonarnej, a 4,5 m – w dal w biegu.

Mimo tak szerokich możliwości, jedynie nieliczne populacje karakali specjalizują się w chwytaniu dużej zdobyczy. Ogólnie, koty te preferują regularne chwytanie niewielkich zwierząt, ważących do 5 kg, okazjonalnie wzbogacając menu dużą zdobyczą, ważącą do 50 kg.

Karakale polują najczęściej na ssaki, takie jak zające, góralki, gryzonie (myszy, szczury, myszoskoczki), małe i średnie antylopy (rzadziej większe gatunki antylop, owce, kozy). Drugie po ssakach miejsce w jadłospisie zajmują różne gatunki ptaków. Najczęściej ofiarami kota padają perlice, przepiórki, frankoliny, kuropatwy, gołębie, stepówki. Karakal potrafi jednak upolować także większe gatunki, takie jak drop, paw, a nawet struś. Kot rzadko atakuje ptaki drapieżne – czasem potrafi zaskoczyć je we śnie, gdy wyrusza na łowy po zmroku.

Gdy nadarzy się okazja, kot poluje także na węże, warany i inne jaszczurki, okazjonalnie zjada płazy, ryby i bezkręgowce.

W przeciwieństwie do wielu innych gatunków kotów, karakale najlepiej czują się na terenach otwartych. Są w stanie dobrze funkcjonować w środowisku suchym – znacznie lepiej niż chociażby serwal. Oczywiście zawsze preferowanym typem terenu jest taki, który oferuje schronienie, gdzie łowca może się zaczaić czy po prostu odpocząć. Dlatego brakuje ich na pustyniach sensu stricto, za to już step czy sawanna oferująca jako schronienie pojedyncze drzewa, zarośla czy skały, to obszar mile widziany. Karakale świetnie czują się na terenach przejściowych pomiędzy strefami roślinności, takich jak sawanna parkowa.

Karakale najczęściej polują nocą, a także w okolicach świtu i zmroku. Nocą też można je spotkać nawet na zupełnie otwartym terenie, bez kryjówek w postaci skał czy zarośli. W chłodniejszych porach roku jednak koty te potrafią przestawić się na polowania za dnia. Dostosowują się zresztą nie tylko do temperatury powietrza. Mogą na stałe wprowadzić dzienny tryb aktywności, jeśli tylko za dnia aktywna jest ich ulubiona zdobycz. Na przykład, karakale z Parku Narodowego Kgalagadi, rozciągającego się na terytoriach RPA i Botswany, polują przede wszystkim na jeden gatunek gryzonia, którym jest gwizdkor hotentocki. Gryzoń ten prowadzi dzienny tryb życia – zaobserwowano, że karakale, których dieta bazuje na tym gatunku, dostosowały się do jego pór aktywności. Taką możliwość daje zresztą także sam fakt rezydowania w parku narodowym – karakale zamieszkujące obszary chronione śmielej pokazują się za dnia niż koty żyjące poza parkami narodowymi czy rezerwatami.

Samotnie na dużym terenie

Niewiele wiadomo na temat zachowań społecznych karakali, ale przyjmuje się, że wiodą tryb życia „typowego dzikiego kota”. Są więc raczej samotnikami – z wyjątkiem okresu godowego oraz okresu wychowywania kociąt przez samicę. Posiadają rozległe terytoria, przy czym teren samca jest większy od terytoriów samic i może się na nie częściowo nakładać.

Terytoria karakali zamieszkujących bardziej suche tereny, z mniejszą pulą potencjalnej zdobyczy, są większe niż rewiry tych kotów, które żyją na obszarach obfitujących w pokarm. Z danych dostarczonych przez obroże telemetryczne wynika, że najmniejsze rewiry patrolują koty zamieszkujące przybrzeżne tereny zachodniej RPA (3,9–26,7 km2 samice i 5,1–65 km2 samce) czy wspomnianego parku Kgalagadi (średnio 67 km2). Z kolei trzy samce badane w środkowej Namibii patrolowały obszar obejmujący do 440 km2, a obserwowany przez 11 miesięcy osobnik z Arabii Saudyjskiej posiadał terytorium obejmujące 865 km2! Co ciekawe, ten kot nie miał w obrębie tak dużego rewiru żadnego obszaru preferowanego (tzw. core area – serce terytorium). Wśród innych obserwowanych karakali zajmowany teren można podzielić właśnie na „centrum/serce” oraz obszary peryferyjne, które są odwiedzane z mniejszą regularnością i nie stanowią „centrum życia” karakala. 

Ciąża samicy karakala trwa od 68 do 81 dni. W miocie rodzi się najczęściej dwoje lub troje kociąt. Rzadko jest ich więcej – najliczniejszy odnotowany miot liczył sześcioro młodych. Samice wybierają najchętniej na gniazdo puste jaskinie, obszerne dziuple czy wykopane przez inne zwierzęta, opuszczone nory. Młode karakale osiągają samodzielność w wieku 10 –11 miesięcy. Karakal w ogrodach zoologicznych dożywa 19 lat.

W królewskich menażeriach

Karakal łączy w sobie liczne cechy, za które podziwiany był od tysiącleci, i które pozwoliły mu zbliżyć się do człowieka bardziej niż inne gatunki dzikich kotów, wyłączając gepardy. Jest zwinnym łowcą, polującym na zwierzęta takie jak zające, małe i średnie ssaki kopytne czy ptaki zaliczane do łownych. Jednocześnie dość łatwo daje się oswoić, i jeśli przebywa z człowiekiem od małego, wyrabia w sobie łagodność i zaufanie w stosunku do ludzi (a przynajmniej opiekunów). Podobnie jak gepardy, potrafił nauczyć się rezygnacji ze zdobyczy na rzecz opiekuna, który następnie nagradzał go mięsem za łowy. Jest do tego zwierzęciem pięknym i groźnym, mimo że siłą i wielkością nie dorównuje lwom czy tygrysom.

Karakale pojawiają się już w sztuce staroegipskiej – na malowidłach czy jako posążki. Z pewnością mogły być trzymane w świątyniach, a może i w domach arystokracji. Poza dziełami sztuki odkryto też pewną liczbę zmumifikowanych ciał tych kotów.

Z karakalem dobrze obeznani byli mieszkańcy stepów środkowoazjatyckich – Turcy i Mongołowie. Stąd też chińscy cesarze z dynastii Yuan (założonej przez Kubiłaja – wnuka Czyngis-chana) chętnie kupowali oswojone koty od handlarzy muzułmańskich z terenów Turkiestanu. W menażeriach cesarskich przebywały wówczas karakale, gepardy oraz tygrysy – wszystkie z terenów położonych między Iranem, Morzem Kaspijskim a rzekami Amu-darią i Syr-darią. Praktykę tę kontynuowali cesarze z dynastii Ming. Karakulak lub Karakula to także powtarzający się kilkakrotnie w źródłach mongolskich przydomek, podkreślający siłę i zwinność osoby, która go przybrała.

Co najmniej od czasów dynastii Wielkich Mogołów, a więc od XVI wieku, karakale bardzo często zajmowały istotne miejsce w menażeriach indyjskich władców. Tutaj były nie tylko „królewskimi pupilami”, ale właśnie zwierzętami szkolonymi do polowań, w czym znakomicie zastępowały psy myśliwskie. Indyjscy władcy szkolili karakale do chwytania niewielkich zwierząt łownych (te większe były domeną gepardów). W Indiach szkolone karakale można było spotkać jeszcze w XX wieku – w 1923 r. wspomniał o nich w swych zapiskach pułkownik brytyjski A. E. Ward.

Nasz pociąg do karakali zdaje się trwać nadal – podobnie jak serwale, te dzikie koty goszczą dziś w niejednym domu niczym koty domowe. Pozostają jednak zwierzętami dzikimi, a trzymanie karakala w domu jak kociaka jest kontrowersyjne. Bardzo nieliczne osoby decydujące się na zakup (kosztowny) tego kota i obowiązkową rejestrację są faktycznie przygotowane do opieki nad takim stworzeniem i zapewnienia mu realizacji potrzeb gatunkowych. Wystarczy przypomnieć sobie techniki polowania tego kota (sprint z zasadzki, potężne skoki), aby zauważyć, jakiej przestrzeni wymaga.

Zagrożenia i ochrona

Dawniej podziwiany i traktowany po królewsku, dziś – trzymany w domach lub… tępiony w charakterze szkodnika! Tak niestety dzieje się regularnie chociażby w południowej Afryce, gdzie karakale okryły się złą sławą drapieżników chwytających zwierzęta gospodarskie, jak kozy czy owce. W Afryce południowej i wschodniej karakal jest wciąż dość liczny, natomiast już w Afryce Północnej oraz w azjatyckiej części jego zasięgu występowania staje się gatunkiem rzadkim.

Niestety nawet tam, gdzie liczebność karakala niepokojąco spada, nie zawsze istnieją odpowiednie przepisy ochronne. Polowanie na tego kota jest prawnie zakazane w Afganistanie, Algierii, Angoli, Beninie, Burkinie Faso, Demokratycznej Republice Konga, Etiopii, Indiach, Iranie, Izraelu, Jordanii, Kamerunie, Kazachstanie, Kenii, Libanie, Maroku, Mauretanii, Mozambiku, Nigerii, Pakistanie, Syrii, Tadżykistanie, Tunezji, Turcji, Turkmenistanie and Uzbekistanie.

Dopiero zaczynają powstawać projekty badawczo-ochronne karakala. Badania nad warunkami środowiskowymi i potrzebami karakali wdrożono w Turcji – jest to podstawa ich skutecznej ochrony.

Karakale dość łatwo adaptują się do nowych warunków, potrafią także wędrować na duże odległości w poszukiwaniu terytorium. W ten sposób potrafią dosyć szybko wypełnić lukę powstałą w miejscu, gdzie populacja tych kotów skurczyła się przez lata.

Problematyczna jest zła sława karakala w Afryce, zwłaszcza na południu kontynentu. Drapieżniki te uważane są za szkodniki. W tym wypadku podstawą działalności ochronnej powinna być ochrona inwentarza, a co za tym idzie – niwelowanie konfliktów karakali z rolnikami i pasterzami. Warto przy projektach ochronnych podkreślać także znaczenie karakala dla rolników jako doskonałego tępiciela gryzoni.

Niestety polowania dla „sportu” na karakale są dozwolone na dużych obszarach południowej i wschodniej Afryki. Obwarowane są wciąż niewieloma regułami i ograniczeniami. Najwięcej kotów ginie w RPA i Namibii. W Azji natomiast największym zagrożeniem dla karakali jest degradacja ich naturalnego środowiska, a ponadto kłusownictwo (polowania dla futer wyniszczyły indyjskie populacje tych kotów) oraz łapanie zwierząt na handel, w tym wybieranie kociąt z gniazd w celu sprzedaży jako zwierzęta domowe.

Bibliografia:

Luke Hunter, Wild cats of the world, London 2015

Stephen J. O’Brien, The Evolution of Cats w: “Scientific American”, July 2007, s. 70

Zuzanna Stromenger, Słownik kotów świata, Warszawa 2001

Mel & Fiona Sunquist, Wild cats of the world, Chicago 2002

A Revised Taxonomy of the Felidae, CATNews Special Issue 11, Winter 2017, IUCN,

Caracal, Cat Specialist Group

 Caracal, Wild Cat Conservation,


Anna Zielińska-Hoşaf
Absolwentka dziennikarstwa i turkologii na Uniwersytecie Warszawskim, a na co dzień pasjonatka kotów domowych i dzikich. Współpracowała z miesięcznikiem "Kot". Obecnie autorka tekstów z różnych dziedzin, redaktor w Wydawnictwie Akademickim "Dialog", korektor i tłumacz, a także... petsitterka, a raczej "catsitterka". Kocha koty od zawsze, dokarmia i opiekuje się nimi już od dziecka. Pasjonują ją zarówno różnorodne kocie charaktery, kocia inteligencja odkrywana na każdym kroku, jak i historia kotów oraz rola, jaką odgrywały w różnych kręgach kulturowych. Potrafiła połączyć kocią pasję z wybranymi kierunkami studiów - czego efektem były dwie prace magisterskie, o europejskiej prasie felinologicznej oraz o roli kotów w kulturze ludów tureckich. Stale pogłębia swoją wiedzę na temat kotów domowych i dzikich. Wychowywała się ze wspaniałym "dachowcem", a następnie z kotką rosyjską niebieską. Obecnie posiada trzy koty - dwie siostry-czarnule i kocurka-Tygryska z jednym oczkiem. Dokarmia jednocześnie okoliczne bezdomniaki i angażuje się w pomoc kotom bezdomnym, żywo interesuje się także projektami ochrony kotów dzikich.

Podobne artykuły